sobota, 6 października 2018

Książę na białym koniu? Wątpię. – Seria Royally (Emma Chase)

Jak możecie wiedzieć lub nie (a zapewne nie macie o niczym pojęcia, bo z tego właśnie powodu się tutaj nie odzywam), jakiś czas temu rozwaliłam sobie kolano. I uwierzcie mi lub nie, potem było o wiele gorzej; nadal sypie się na mnie lawina problemów, z których przykucie do łóżka stanowi ten najmniejszy. W skrócie: ochota na czytanie wraca mi dopiero teraz. Z całego serca przepraszam i Was, i ekipę z Filii, która od jakiegoś czasu czeka na swoje recenzje (kolejna będzie szybciorem, obiecuję, jest coraz lepiej).
Niemniej, powracam i nie zamęczam już Was swoimi prywatnymi problemami. Bardzo cieszę się, że w końcu tu jestem i choć z niezbyt długą, to z opinią o nie byle jakich książkach, bo, uwierzcie mi lub nie, ale były one... iście królewskie!

poniedziałek, 3 września 2018

Blogosfera mnie wkurwia.

Człowiek czyta przez całe swoje życie i robi to w pojedynkę, bo koledzy i koleżanki z klasy są zamknięci na tego typu rozrywki. Chodzi sobie do biblioteki, wypożycza książki, przeżywa fascynujące przygody wraz z bohaterami i nie ma pojęcia, jak mógłby podzielić się z kimkolwiek swoimi emocjami. Nie wie nawet, czy istnieje ktoś, kto podziela jego emocje, kto ma takie same zdanie. Wpada więc na pomysł założenia bloga, zdobywa powoli czytelników, zaczyna mu to przynosić coraz większą przyjemność i... Właśnie, co? 
Gówno.

sobota, 25 sierpnia 2018

The good place: przepis na to jak nie nudzić się w pracy i jednocześnie dobrze zarabiać

Od jakiegoś tygodnia (post zaczynałam na początku lipca) pracuję w budce z lodami i, uwierzcie mi lub nie (przecież mamy cholerny skwar!), niemiłosiernie się nudzę (przynajmniej przez trzy czwarte czasu). Z pomocą przyszła mi założycielka bloga Micha Kultury (do której serdecznie Was zapraszam). Napisała bowiem recenzję serialu The Good Place i, nie wiedzieć czemu, ogromnie mnie nią zaintrygowała. Stwierdziłam, że skoro odcinki trwają jedynie dwadzieścia minut, to jest to idealny sposób na odstresowanie się, a oglądanie go w pracy nie będzie problemem (między robieniem lodów tajskich a włoskich, ma się rozumieć). Odpaliłam pierwszy odcinek i... No i właśnie. Jak to jest z tym Dobrym Miejscem?

niedziela, 19 sierpnia 2018

Skosztujesz herbaty? – Miejsce egzekucji (Val McDermid)

Na ogół nie czytam kryminałów, więc nie jestem w stanie zapewnić, że moje odczucia po przeczytaniu tej książki będą odpowiadały temu, jak przyjmą ją długoletni miłośnicy historii o wszelkiego rodzaju zbrodniach. Z drugiej strony, nie mogę także stwierdzić, że jestem w tym gatunku nowicjuszką, bo od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po któreś dzieło Remigiusza Mroza lub Katarzyny Bondy. Ale wiecie, opinia to tylko opinia, nie wymagam od Was, byście kupili tę powieść w ciemno. Zapewnię jedynie, że jest ona czymś innym niż pozycje, które udało mi się dotychczas poznać. Tylko czy ta ,,inność" wyszła jej na dobre?