niedziela, 25 października 2015

005. Wiedźma.com.pl (Ewa Białołęcka)




Tytuł: wiedźma.com.pl

Autor: Ewa Białołęcka

Liczba Stron: 360

Wydawnictwo: Fabryka Słów


  Kolejna książka polskiej autorki, którą wręcz pokochałam. Na moim blogu w najbliższych dniach będzie sporo twórczości Ewy Białołęckiej, a to dlatego, że przeszłam na drugi etap konkursu o jej twórczości i będę miała przyjemność się z nią zobaczyć na spotkaniu autorskim w najbliższy wtorek.
  Gdybym wiedziała, że zanudzam Was recenzjami tej pisarki, nie dodałabym już tutaj ani jednej powieści, którą napisała, ponieważ zdanie czytelnika bloga jest ogromnie ważne. Jednak tym razem mam pewność, że przekonam was całkowicie do jej przeczytania.

  Reszka samotnie wychowuje synka i mieszka w dosyć ciasnym domu razem z nim, i swoim ojcem. Na życie zarabia pisaniem, co, jak można się domyślić, nie przynosi jej zbyt dużych zysków. A na pewno są zbyt małe, żeby zapłacić piętrzące się sterty rachunków wszelkiego rodzaju. Pewnego dnia Reszka dowiaduje się, że odziedziczyła dom po nikomu nie znanej ciotce - Katarzynie Szyft. Liczy na to, że w Czcince wreszcie znajdzie kąt dla siebie i Jeremiego. Ale jak się okazuje, znajduje coś więcej,
  Plusów książki jest ogromnie dużo.
  Pierwszy z nich to styl. Autorka niczego nie narzuca czytelnikowi, a wręcz przeciwnie, humorystycznymi myślami i rozmowami bohaterów, zachęca do głębszego wnikania w ową książkę i odkrywania coraz to nowych tajemnic.


,,Tymczasem Zbychu[...] zostawił mnie pośrodku puszczy z bagażem, jak sierotę. Brakowało tylko kawałka piachu, żebym poczuła się jak Nel. Pieprzony anty-Staś".

  Co do drugiego atutu... Powieść czyta się znakomicie. Nowe sekrety, zagadki i fakty sprawiają, że nie możesz odłożyć książki na półkę, nawet jeśli ten dzień naprawdę bardzo cię zmęczył. Uwierzcie mi, ja ją czytałam po ośmiu lekcjach i zebraniu w internacie. Telefon robił mi za latarkę, kiedy musiałam zgasić światło, bo współlokatorki chciały spać.
  Koleżanka, która także brała udział w tym konkursie, przeczytała ją w półtorej godziny, a kiedy do niej zadzwoniłam, powiedziała jedno słowo: "GENIALNA".
  W postaciach zakochałam się od pierwszego wrażenia. Każda z nich miała w sobie jakąś iskierkę, która wręcz zmuszała do czekania na ciąg dalszy wydarzeń.

  ,,Powiedzenie, że moje finanse nie wyglądały różowo równałoby się stwierdzeniu, że Żydzi za okupacji byli TROCHĘ prześladowani".

  Najlepsze wydaje się jednak to, że autorka umie zachęcić do czytania swoich dzieł nawet nastolatków, chociaż książka jest kierowana dla nieco starszego pokolenia. Przekleństwa nie stanowią problemu, chociaż zauważyłam ich całkiem dużo. 
  No, dobra...
  Nie zauważyłam. To nie moja wina, że komuś zachciało się je wszystkie popodkreślać. 
  Mimo to, czas z "wiedźmą..." spędziłam naprawdę znakomicie, a książkę polecam każdemu. Już nie mogę doczekać się przeczytania kolejnych powieści autorki, których znajomości wymaga się na drugim etapie konkursu. 
  I faktycznie, to pierwsza recenzja, w której nie uwzględniłam wad. Życzę miłego czytania, a na koniec pozwolę sobie zacytować zdanie z opisu.

                                                                           ,,Z nią zdradzicie nawet swój komputer!"

                                OCENA KOŃCOWA: 9/10

8 komentarzy:

  1. Tak zachęcasz i zachęcasz, że naprawdę wyskoczę ze swych oszczędności i zakupię jaką książkę tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zastanawiałam się co Białołęckiej będzie dobre na rozpoczęcie przygody z jej twórczością. Skoro tak chwalisz od razu dodaję do listy książek, które chcę przeczytać!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedźma.com.pl to stanowczo (jak dotychczas) najlepsza książka Białołęckiej, jaką czytałam ;)
      Naprawdę warto!

      Usuń
  3. Pierwsze słyszę, ale zapamiętam sobie tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna książka zapisana na listę książek do przeczytania. ^^

    OdpowiedzUsuń