niedziela, 1 listopada 2015

TEA BOOK TAG + BONUS

Witam Was bardzo serdecznie! Dzisiaj wykorzystam sytuację i upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu. Zainteresowanych zapraszam do czytania, niezainteresowanych też. Chyba, że jesteś moją panią od angola. Wtedy możesz sobie iść.

Zaczynamy od Tea Book Tag. Bluszczowe Recenzje wiedzą, że uwielbiam tego typu rzeczy, bo to już druga nominacja, którą od nich dostałam. Zaglądajcie tam! #Ivy i Królik to naprawdę bardzo fajne i zwariowane osóbki.



   Kocham herbatę, ale pamiętajcie...


  
    ... nic, nigdy nie zastąpi kawy!




        
                      
                               
                               
                                          Kubki w dłoń i parzymy herbatkę!



   CZARNA HERBATA, CZYLI MÓJ ULUBIONY KLASYK

Moim ulubionym klasykiem jest niewątpliwie "Duma i uprzedzenie" Jane Austen. Wprawdzie tylko to czytałam z książek tego typu, ale nikt nie musi o tym wiedzieć. Cicho sza xDD 
Okazja nasunęła się niebywała, bo zobaczyłam ją w Biedronce za niecałą dychę, a wiecie sami, jak to jest z człowiekiem, kiedy zobaczy książkę, kosztującą normalnie 30 zł za jedną trzecią ceny xD





ZIELONA HERBATA, CZYLI KSIĄŻKA TAK NUDNA, ŻE PRZY JEJ CZYTANIU ZASNĘŁAM
Nie wińcie mnie za to, co powiem. Powtórzę jeszcze raz: nie wińcie mnie za to, co powiem. Jestem książkoholikiem - fakt. Ale niektórzy z nich mają tak, że niespecjalnie podobają im się lektury. Tak, jestem jednym z nich. Mam ochotę wstawić tu takiego Yoczooka z ręką uniesioną do góry xD

"Stary człowiek i morze".
Wiem, że ta książka ma ukryty sens i w ogóle, ale ja tego nie czaję i szacun dla każdego, kto wytrwał przy jej czytaniu (y)



CZERWONA HERBATA PU-EHR, CZYLI KSIĄŻKA W KTÓREJ BOHATEROWIE SIĘ CIĄGLE PRZEMIESZCZAJĄ


"Hobbit". 
Tak, powinnam się leczyć, bo mam kompletnego bzika na punkcie KAŻDEJ książki Tolkiena. Znam ludzi, którzy nie lubią jego twórczości, ale ja kocham jego styl. "Jeśli twoje dziecko czyta dwustronny opis drzewa, wiedz, że coś się dzieje!"  
Chyba jedna z niewielu książek, które można czytać przez całe życie i nigdy się z nich nie wyrasta. 
Zawsze, kiedy czytam "Hobbita" mam pewność, że to nie jest ostatni raz.


HERBATA OOLONG, CZYLI KSIĄŻKA, KTÓREJ POŚWIĘCA SIĘ ZBYT MAŁO UWAGI.

Zacznijmy od tego, że aby ktoś poświęcił książce uwagę, taką naprawdę dużą, ktoś musi z niej zrobić film. Ludzie teraz patrzą na dramaty i książki, do których przeczytania potrzeba niezłej inteligencji. 
I jak to mówiła pani Ewa, już samo to, że autor ma polskie nazwisko, decyduje o jego pozycji w wydawnictwie.
Za mało uwagi poświęca się "Amuletowi" Karoliny Cielas.
Okej, bardzo lubię Karolinę, ale to nie znaczy, że ma u mnie jakieś fory. Po prostu bardzo lubię także jej książkę. 


BIAŁA HERBATA, CZYLI KSIĄŻKA NIEZASŁUŻENIE POPULARNA. 


"Gwiazd Naszych Wina".
Nienawidzę dramatów, i tak - dzisiaj wyżyję się na Zielonym. 
GNW ma płytką fabułę i jest książką dla przygłupich nastolatek szukających w życiu niespełnionej i nieprawdziwej miłości. 
Green daje ludziom nadzieję, zarówno jak łamie ich serca.
Jest dobrym pisarzem, ale GNW nie zdało testu na "zasłużoną popularność".
Forgiw. 




HERBATA YERBA MATE, CZYLI KSIĄŻKA, PRZY KTÓREJ TRZEBA PRZEBRNĄĆ PRZEZ PIERWSZE ROZDZIAŁY, ABY AKCJA SIĘ ROZWINĘŁA. 

"Igrzyska Śmierci".
Tak, jestem idiotką, ale ta książka nie wciągnęła mnie od początku, a czytanie jej było udręką. Potem dopiero się rozwinęło i wyszło tak, że stałam się Tribute.
Bardzo lubię panią Collins, a ta lekka niechęć okazała się, co mnie ogromnie ucieszyło, przejściowa. 


HERBATA ZIOŁOWA, CZYLI KSIĄŻKA, KTÓRĄ CZYTANO MI NA DOBRANOC, GDY BYŁAM MAŁA.

Nie czytano mi książek na dobranoc.
I nie, to wcale nie dlatego, że miałam okrutnych rodziców bez serca xD
Powodem tego było to, że ledwo nauczyłam się mówić, a już umiałam czytać, także xDDD 
Nikt jakoś specjalnie nie przykładał wagi do czytania mi książek.


HERBATA OWOCOWA, CZYLI MOJA ULUBIONA LEKKA KSIĄŻKA. 

Większość ludzi mnie wyśmieje, ale powiem, że "GONE: Zniknęli".
Dlaczego mieliby mnie wyśmiać?
Bo ta książka wcale nie jest taka lekka. Całe 500 stron xD
Wiem, wiem, że chodziło o to, w jaki sposób się ją czyta, a nie to, jakiej jest grubości, ale... No cóż xD
Uwielbiam GONE od pierwszej strony i pragnę pozostałych części. 




ICE TEA, CZYLI KSIĄŻKA, KTÓRA ZMROZIŁA MI KREW W ŻYŁACH.

Nie mam pojęcia. 
Zwykle nie boję się przy czytaniu książek, mam dziwne przeżycia emocjonalne. Jedyna książka, przy czytaniu której się bałam, to "Wina Gwen Frost" i bałam się tylko z tego powodu, że mój ulubiony bohater zaczął robić coś, czego nigdy w życiu nie chciał. 
Także... no chyba to xD




                                 ROZLANA HERBATA, CZYLI KOGO TAGUJĘ.





       BONUS

Postanowiłam, że już dzisiaj podsumuję twórczość pani Ewy Białołęckiej. Co za dużo to niezdrowo, więc ostatnim, co zobaczycie o jej twórczości, będzie właśnie ten Bonus. 
Kończę czytać "Różę Selerbergu", a 13stego listopada jadę na drugi etap konkursu. Cóż... książki tej pisarki były naprawdę nieziemską przygodą, a spotkanie z nią tak ekscytujące, że nogi dreptały mi z jednego miejsca w drugie. 
Okazało się, że pani Ewa jest naprawdę pozytywną osobą. Dużo podróżuje, a te wędrówki pomagają jej w pisaniu kolejnych książek.
Dzięki tym dwóm godzinkom nauczyłam się naprawdę bardzo dużo i chciałabym jej za to serdecznie podziękować.
Pamiętajcie!
Nigdy nie można zapominać o polskich pisarzach, bo wcale nie są oni gorsi, niż ci zagraniczni. 
Rozsądnie oddzielajcie ziarno od plew, a ja postaram się Wam w tym jak najbardziej umiem pomóc. 
Załączam zdjęcia z tego emocjonującego wydarzenia. Ten debil w czarnej bluzie to ja xD


Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco i życzę udanej niedzieli, Isabelle West. 





17 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że bardzo lubisz tego typu zabawy. Wiedziałam kogo nominować. ^^
    Ja i zwariowana osóbka? Przecież ja jestem taka poukładana, nudna... Boziu, kogo ja chcę oszukać? :D
    Co do "Igrzysk śmierci", to ja przez nie prawie wpadłam pod samochód! Tak - czytałam tę książkę idąc do domu, a że nie zwracałam uwagi na swoje otoczenie... ^^
    "Gwiazd naszych wina"... byłam tak zakręcona pod kątem tej książki, ale kiedy emocje opadły stwierdziłam, że nie jest taka cudna, jak się wydawało. Trochę rzeczy było naciąganych, ale co tam... ^^
    Ja nie odrzucam polskich pisarzy, broń Boże! Sama jestem recenzentką działającą z akcją Polacy nie gęsi i swoich autorów mają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kochana, zwariowana #Ivy ♥♥♥
      Cieszę się, że wyraziłaś swoją opinię ;)
      Czekam na kolejne nominacje xD
      Pozdrawiam cieplutko ♥♥♥

      Usuń
  2. Ja w ogóle nie czytam klasyków, więc... cóż, mam chyba większy problem i wstyd, kiedy przychodzi co do czego i zaczyna się rozmowa o bardziej poważnych i znanych książkach literatury chociażby romantycznej. Dzieła Austen widziałam w Biedronce w tzw. serii kwiatowej, czy to o nią Ci chodziło?
    Przetrwałam przy książce Hemingwaya. Czytałam ją zresztą dwa tygodnie temu i choć symbolika złożona, wszystko super i w ogóle, powieść nudna jak flaki z olejem! :3
    Oooooo, ja też lubię "Hobbita"! Wiadomo, niektórym nie podobają się takie zawiłe opisy, ale mi nie przeszkadzały, bo klimat książki nadrabiał wszystko ^^
    Ja Ci tam wybaczam, bo nie czytałam GNW i nie zamierzam xD
    Mi też ciężko było wciągnąć się w IŚ... więc nie jesteś jedyna ^^
    U mnie recenzja "Oddychając z trudem"! (obserwuję :***)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wyraziłaś swoją opinię i czuję, że już cię lubię!
      Również obserwuję i postaram się wpadać jak najczęściej!
      Pozdrawiam gorąco ♥♥♥

      Usuń
  3. Ja przeczytałam "Starego człowieka i morze" bez zaśnięcia :p No ale opuszczałam niektóre strony, więc to się nie liczy xD A co do "Igrzysk" to pierwsza część wciągnęła mnie już od samego początku, natomiast druga zupełnie mi się nie spodobała, a po trzecią raczej już nie sięgnę :/

    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cicho xD
      Tam były opisy jak to on lał za burtę xDDD
      Liczy się.
      A "Igrzyska" są okej ♥
      Pozdrawiam równie gorąco i obserwuję ♥
      Isabelle West

      Usuń
  4. Duma i uprzedzenie <3 Tak bardzo uwielbiam tę pozycję :* I nie masz się co martwić.. Mnie ,,Stary człowiek i morze'' też okropnie znudził, wynudził, ale za to był idealną receptą na moją bezsennosć ;) Gone uwielbiam <3 z Igrzyskami podobnie <3 A za Greena manto Ci spuszczę :P Płakałam tyle razy na książce i na filmie, że chyba nie starczy mi palców aby wszystko zliczyć :) Ale jak to mówią : O gustach się nie dyskutuje :D Dziękuję serdecznie za nominację i pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle miłych słów ♥♥♥
      Można do nich zaliczyć nawet manto.
      Dziękuuuuję ♥♥♥
      Również pozdrawiam ♥
      Isabelle West

      Usuń
  5. Chiałam poinformowac, że nominowałam cię do Liebster Blog Award, jesli masz czas i ochotę, więcej szczegółów znajdziesz tu: http://castleona-cloud.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-award-po-raz-drugi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham nominacje do wszystkiego xD
      No, ale co za dużo, to niezdrowo i odpowiem na nią za jakiś czas ;)
      Pozdrawiam ♥

      Usuń
  6. Troszkę się różnimy, ale wiadomo o gustach się nie dyskutuje:)
    Ciekawy TAG,z chęcią kiedyś go zrobię ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuj się nominowana!
      Pozdrawiam gorąco,
      Isabelle West

      Usuń
  7. Troszkę się różnimy, ale wiadomo o gustach się nie dyskutuje:)
    Ciekawy TAG,z chęcią kiedyś go zrobię ^^

    OdpowiedzUsuń