sobota, 5 grudnia 2015

011. Fangirl (Rainbow Rowell)


Tytuł: Fangirl

Autor: Rainbow Rowell

Liczba stron: 380

Wydawnictwo: Moondrive

Data wydania: 27 lipca 2015

Kategoria: literatura młodzieżowa


  Przystankiem jedenastym na moim blogu będzie książka, którą chciałam dostać już naprawdę dawno, czyli "Fangirl" Rainbow Rowell. Kiedy przeglądałam książki koleżanki i stwierdziłam, że mam wolny wieczór, natychmiast zapragnęłam pochwycić ją w swoje łapki i zacząć czytać.

  Cath i Wren są bliźniaczkami, jednak różnią się niczym ogień i woda. Cather jest tą pilniejszą, "zaczytaną" siostrą, a Wren lubi imprezować i nie martwi się tak bardzo o swoją przyszłość. Obie mają jednak wspólną cechę: kochają książki, których bohaterem jest Simon Snow. Fanficion, które pisze Cath jest popularne na całym świecie, ale idealne życie zaczyna się lekko sypać, kiedy nauka wzywa.
  Większość czytelników zna Rainbow Rowell, bo napisała ona książkę pt. "Eleonora i Park", która cieszy się olbrzymim uznaniem, ale do niej wrócimy innym razem. Autorka nie przedstawia wymagającego świata - po prostu umieszcza bohaterów w dosyć barwnej, jednak miejscami czarno-białej codzienności.
  Niezbyt rozumiem, dlaczego ludzie zachwycają się tą powieścią. Owszem, "Fangirl" jest dobrą książką, ale nic poza tym. Nie ma w niej jakiejś nadzwyczajności.
  Podobał mi się jednak fakt, że Cath miała swoją pasję, którą starała się realizować mimo przeciwnościom losu. Kocha pisać i próbuje rozwijać się właśnie w tym kierunku. Większość z was - w tym ja - zaczynała od drobnych opowiadań i fanfiction, więc doskonale zrozumie tę książkę i polubi na bardzo długi czas.
  Mimo że książka nie jest idealna, coś mnie w niej urzekło. Na pewno nie styl pisania, bo on także wydaje się dosyć codzienny i nieunikatowy.
  Świetnie przedstawiono relacje między rodzeństwem, Autorka wyraźnie zaakcentowała to, że nigdy nie będzie idealnie, ale również fakt, że dzięki drugiej osobie nigdy tak naprawdę nie upadniemy dostatecznie nisko, by uznać się za przegranych.
  Moje serce podbił Levi, niesamowicie zabawny chłopak i skoro o nim wspominam, dodam również, że pani Rowell nie zepsuła wątku miłosnego. Nie spodziewałam się, że zostanie on wprowadzony tak powoli i delikatnie. Bohaterowie z czasem odkrywali, że kochają drugą osobę, nie robili tego praktycznie z dnia na dzień, co uważam za ogromny plus.
  Cóż więcej mogę powiedzieć?
  Idealna książka dla każdej fangirl. Polecam gorąco.


"- Po co piszemy? – powtórzyła profesor Piper.

Cath spojrzała na swój notatnik.

„Żeby zniknąć”."


OCENA KOŃCOWA: 6/10


20 komentarzy:

  1. Nie wiem co myśleć o tej książce. Z jednej strony chciałbym ją przeczytać, a z drugiej boję się, że będą to pieniądze wydane w błoto. Wiem, że praktycznie z każdą tak jest, ale wolałabym tę książkę pożyczyć niż kupować.
    Pozdrawiam,
    Fioletowy Notes
    http://fioletowynotes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała ci coś poradzić, powiem szczerze, że lepiej nie wydawaj pieniędzy bez potrzeby.
      Na twoim miejscu kupiłabym coś naprawdę dobrego, a "Fangirl" odłożyła na jakiś czas ;)
      Pozdrawiam,
      Isabelle West

      Usuń
  2. Posiadam tą książeczkę w wersji e-booka jednak póki co lektura jej do mnie nie przemawia ;) Okres zimowy wolę spędzić na czytaniu kryminałów, więc takie lekkie ksiazki zostawiam sobie na cieplejsze miesiące :D Bardzo przyjemna w odbiorze recenzja ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Teraz szybko doczytuję to co mi zostało takiego lekkiego i biorę się za np. "Mroczne umysły", "Dziewczyna z pociągu". Jednak mam nadzieję, że uda mi się przeczytać "Fangirl" :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z wami w stu procentach!
      Pozdrawiam,
      Isabelle West

      Usuń
  3. czytałam i recenzowałam ja jakiś czas temu, jednak z gorszych pozycji z jakimi miałam okazję się zapoznać

    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że się zawiodłaś, chociaż ja sama także nie oczekiwałam po tej książce fajerwerków.
      Pozdrawiam ciepło,
      Isabelle West

      Usuń
  4. Książka niezbyt wymagająca, fakt. Ale podobała mi się. Dawno nie utożsamiłam się z bohaterami w takim stopniu.
    Cóż, ode mnie dostałaby około 7-8/10 :)

    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Kogo tu przywiało? :*
      No cóż, ocena jest jaka jest. Wspominałaś, że ci się podobała, ale chyba jednak oczekiwałam czegoś więcej...
      Nic wielkiego, ale po prostu odrobinkę więcej...
      IW

      Usuń
  5. Mam do niej dość mieszane uczucia. Z jednej strony mam ochotę po nią sięgnąć a z drugiej obawiam się sporego rozczarowania. Póki co nie mogę się do niej przekonać ale może pewnego dnia i to się zmieni.
    Ściskam,
    Claudlez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam taką nadzieję, chociaż nie oczekuj po niej wiele. Po prostu ot, taka lekturka na zimowy wieczór :))
      Pozdrawiam gorąco,
      Isabelle West

      Usuń
  6. Czytałam i bardzo mi się podobała, chociaż gustuję w innej tematyce książek.
    Bardzo przyjemna recenzja :)
    Pozdrawiam,
    Jewel of the Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, że ci się podobała :))
      Również pozdrawiam,
      Isabelle West

      Usuń
  7. Myślę, że "Fangirl" to idealna pozycja na święta :)
    Chyba poproszę o nią rodziców :)
    Bardzo fajna recenzja ♥
    ZJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba :)
      Pozdrawiam ciepło,
      Isabelle West

      Usuń
  8. Natykam się na same recenzje, w których ta książka opisana jest jako nic ciekawego, a mimo tego nadal chcę ją przeczytać. Chyba jesteśmy sobie pisane:)
    Recenzja, a raczej Twój styl recenzowania bardzo przypadł mi do gustu. Wrócę tu na pewno jeszcze nie raz.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie.
    napolceiwsercu.blogspot.com ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że się nie zawiedziesz, a przynajmniej mam taką nadzieję.
      Serdecznie ci dziękuję i pozdrawiam,
      Isabelle West

      Usuń
  9. Natykam się na same recenzje, w których ta książka opisana jest jako nic ciekawego, a mimo tego nadal chcę ją przeczytać. Chyba jesteśmy sobie pisane:)
    Recenzja, a raczej Twój styl recenzowania bardzo przypadł mi do gustu. Wrócę tu na pewno jeszcze nie raz.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie.
    napolceiwsercu.blogspot.com ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem trochę zaskoczona, że coraz częściej się narzeka na tę książkę. No cóż, raczej pożyczę od koleżanki skoro doradzasz nie wydawać pieniędzy na nią. :)
    Pozdrawiam, Oliwia
    http://zjadamszminke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Fangirl" to książka, którą warto przeczytać, jednak nie aż tak powalająca, by wydać na nią kilkadziesiąt złotych.
      No cóż, mam nadzieję, że ci się spodoba :))
      Pozdrawiam,
      Isabelle West

      Usuń