środa, 23 grudnia 2015

014. Czerwień Rubinu (Kerstin Gier)


Tytuł: Trylogia Czasu: Czerwień Rubinu

Autor: Kerstin Gier

Liczba stron: 344

Wydawnictwo: Egmont Polska

Data wydania: 23 maja 2011

Kategoria: Fantasy/ Science Fiction


  Przystankiem czternastym będzie pierwsza część "Trylogii Czasu" Kerstin Gier, która w 2013 roku trafiła na srebrne ekrany. Dzisiaj jednak całkowicie skupię się na książce, ponieważ film chcę obejrzeć po przeczytaniu części trzeciej.


Opis z okładki:
  Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddaną przyjaciółkę w klasie i nieco dziwaczną rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon - bezczelny, arogancki, choć nieco przystojny młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mi się misji wypełnić...
  
Moja opinia: 
  Kerstin Gier potrafi wciągnąć czytelnika - to jest pewne bez dwóch zdań. Posługuje się ciekawym, niezbyt skomplikowanym językiem, umożliwiając osobie, która czyta książkę, spokojne i bezproblemowe wejście w całą przygodę.
  Tak jak wspominała moja ukochana booktuberka (link do jej kanału znajdziecie gdzieś na samym dole) Gwendolyn miejscami denerwuje człowieka. Ona myślała, że to może być wina audiobooka, jednak ja uważam, że główna bohaterka naprawdę wkurza. Czasem jej zachowanie wydaje się zbyt infantylne, chociaż powinna zachowywać się nieco dojrzalej! W końcu ma szesnaście lat...
  Skoro jesteśmy przy bohaterach, wspomnę także nieco o Gideonie, który moim zdaniem został lepiej wykreowany, niż Gwen. Niby jego charakter pokrywa się z osobowością wielu mężczyzn z najróżniejszych sag, bo przedstawiono go jako nieco aroganckiego i bezczelnego chłopaka, jednak ma w sobie coś, co wzbudziło we mnie naprawdę olbrzymią sympatię!
  Autorka świetnie odzwierciedliła przeszłość. Czasy, w które podróżują nasi bohaterowie są idealnie pokazane, w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe. Bardzo spodobał mi się fakt, że pisarka nie postępuje jak większość młodzieżowych autorów i nie umieszcza swoich bohaterów jedynie w dzisiejszych czasach lub normalnym świecie.
  Chociaż rzadko trawię kogoś poza angielskimi bądź amerykańskimi pisarzami, naprawdę wciągnęłam się w "Trylogię Czasu", chociaż napisała ją Niemka, a literatura tego kraju do dnia dzisiejszego była mi kompletnie obca!
  W każdym razie, książkę świetnie się czyta, człowiek aż ma ochotę zagłębiać się w tajemnice, które w niej przedstawiono.
  Podobno, w części drugiej Gideon okaże się kompletnym idiotą (nie, nie chcę wiedzieć, co dokładnie się stanie, chociaż moja kochana, najdroższa przyjaciółka po części mi wszystko opowiedziała).
  Na chwilę obecną jestem zachwycona początkiem trylogii i czekam na dalszy rozwój wydarzeń. Mam nadzieję, że niebawem obejrzę również film z Marią Ehrich i Jannisem Niewöhnerem w rolach głównych, chociaż go również stworzono w Niemczech.
  W każdym razie, polecam tę książkę gorąco.

                                             OCENA KOŃCOWA: 7/10





Kanał Anity <--- Klikajcie, naprawdę warto! Genialnie opowiada i jest niesamowitą osobą!

16 komentarzy:

  1. Mi też się wydaje, że autorka świetnie przedstawiła przeszłość, a Gwen była wkurzająca. Całą trylogię czytałam kilka lat temu, ale określiłam ją ogólnie jako dość przeciętną, ale przyjemną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne zdanie :)
      Również chyba tak ją określę, jednak na razie nie jestem jeszcze niczego pewna :)
      Wesołych świąt!

      Usuń
  2. Czytałam całą trylogię. Była łatwa i przyjemna, jednak momentami miałam serdecznie dosyć głównej bohaterki (szczególnie w drugiej części sagi). Mimo wszystko można się miło bawić przy lekturze tej książki :)
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch... Druga część sagi jeszcze przede mną...
      Trochę się jej boję...
      Dziękuję za opinię i życzę wesołych świąt!

      Usuń
  3. Przeczytałam całą trylogię i cały czas nie mogę sobie wybaczyć tego, że jej nie kupiłam, tylko pożyczyłam od koleżanki. Chciałabym mieć własne egzemplarze w swojej biblioteczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam wypożyczone z miejskiej biblioteki. Książki są tak śliczne, że ogromnie chciałabym je mieć na swojej półce ♥

      Usuń
  4. Przeczytałam całą trylogię i szczerze ją pokochałam. O pierwszym tomie mam w sumie podobne zdanie, co Ty, ale w niektórych sprawach się nie zgadzam - Gideon na początku okropnie mnie irytował.
    Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobne zdanie.
      Na samym początku faktycznie był nieznośny, ale również intrygujący i to sprawiło, że chwilę zatrzymałam się przy tej postaci :)
      Wesołych świąt!

      Usuń
  5. Kocham te książki!
    Świetna recenzja :)
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt!
    ZJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę wesołych świąt :)

      Usuń
  6. Nie wiem czemu, ale TC specjalnie nie przypadła mi do gustu. Bohaterowie wydawali się tacy... Naciągani?
    I chyba jestem już po prostu zmęczona młodzieżówkami...
    Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje zdanie. Możliwe... Młodzieżówki także zaczynają mnie męczyć...
      Wesołych świąt! :)

      Usuń
  7. Trylogia Czasu już dawno za mną i pamiętam, że bardzo przypadła mi do gustu. Może kiedyś ją sobie odświeżę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedługo sięgam po drugi tom!
      Trzymaj kciuki!

      Usuń
  8. Uwielbiam całą trylogię i z pewnością kiedyś przeczytam ją jeszcze raz :3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podobała :)
      Z pewnością zajrzę ;)

      Usuń