sobota, 12 marca 2016

ANIME BOOK TAG

Wiem, że dawno mnie nie było. Najmocniej przepraszam i obiecuję, że się poprawię. Po prostu we wtorek mam sprawdziany dyrektorskie i nawał roboty z nimi związany. Jednak chciałam wpaść tu chociaż na chwilę i dać Wam coś od siebie oraz jeszcze raz zapewnić, że w najbliższym czasie cały harmider zniknie.
Przechodząc do konkretów - anime oglądał każdy z nas. Bez wyjątku. Musiał to robić, nawet jeśli był nieświadomy, że to, co widzi, to akurat anime. Mówi Wam coś nazwa ,,Pokemon"? Albo ,,W.I.T.C.H"? Może chociaż kojarzycie ,,Naruto"?
Cóż, pomyślałam chwilę nad zrobieniem jakiegoś TAGu i przez przypadek wpadłam do Biblioteczki Suomi. Pod wskazanym linkiem znajdziecie TAG w jej wykonaniu, a ja spróbuję jej jakoś dorównać. Zapraszam do czytania! :)





Death Note, czyli książka z perspektywy złej postaci.

Chyba jeszcze nie spotkałam się z książką, która byłaby pisana z perspektywy złej postaci, ale wiem, że gdybym taką znalazła, byłaby to perełka wśród perełek. Mam ogromną słabość do czarnych charakterów, np. w ,,GONE" bardziej podobał mi się Caine, niż Sam, za co pewnie mnie zbesztacie, bo Caine był naprawdę zły xD
Wprawdzie przeczytałam tylko pierwszą część, ale od razu gościa polubiłam.


Neon Genesis Evangelion, czyli książka z rozczarowującym zakończeniem.

Wiele książek naprawdę mnie rozczarowało swoim zakończeniem. Na przykład ,,Zostań, jeśli kochasz". Z jednej strony czytałam już drugą część, która była jeszcze gorsza, ale przy pierwszej spodziewałam się czegoś innego. Umysł podrzucał mi fajne, całkiem psychopatyczne zakończenie, a tutaj coś takiego... Przyznam, że się tego spodziewałam, ale... Ej! Każdy z nas ma w sobie coś z wariata. Nie wolno niszczyć ludziom psychicznych zakończeń, nad którymi myśleli przez całą książkę... ;-;
Zawiodłam się. Naprawdę. Oczekiwałam czegoś więcej.




Tasogare Otome x Amnesia, czyli książka z genialnym wątkiem romantycznym.

Nienawidzę romansów. Nie wiem, czy dosłyszeliście, więc powiem to jeszcze raz. Nienawidzę romansów. Mdłe, przesłodzone historyjki są kompletnie nie dla mnie. Mam ochotę zwymiotować, kiedy widzę te wszystkie nastolatki jarające się przystojniakami z książek. Jace, Tobias, Damon, i tak dalej, i tak dalej... Tym panom mówię nie. 
Przyznam, że jedną z najlepszych romansów, jakie w ogóle zdarzyło mi się czytać w życiu jest Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes. Wątek romantyczny został tak genialnie i subtelnie wprowadzany, że po prostu brak mi słów. Kiedy skończyłam tę książkę, przez parę minut leżałam w łóżku z otwartymi ustami. Lou i Will zdecydowanie wygrywają w kwestii najlepszego romansu książkowego. 


Shingeki No Kyojin, czyli książka z genialnymi postaciami fantastycznymi. 

Muszę powiedzieć, że ubóstwiam fantastykę.
I tutaj bez żadnych dyskusji daję ,,Miecz Prawdy" Terry'ego Goodkinda. Gość napisał świetne książki. O prequelu całej serii, czyli o ,,Pierwszej spowiedniczce"napiszę, gdy dobrnę do jej końca (co prawdopodobnie nastąpi niebawem). Oglądałam zarówno serial, jak i czytałam PS, ale na razie powiem tylko tyle, że świat fantastyczny, wykreowany przez Goodkinda jest po prostu genialny. Facet ma głowę na karku. Za książki wprawdzie zabieram się po obejrzeniu serialu, ale jakoś jestem pewna, że się nie zawiodę. Polecam gorąco zarówno adaptację, jak i powieści.



Another, czyli książka pełna brutalnych śmierci.

Nie przepadam za tą trylogią, ale idealnie pasuje do pytania. ,,Igrzyska śmierci". Kiedyś byłam w nich wręcz zakochana, ale teraz mnie odrzucają. Nie mam pojęcia, dlaczego. Sama nie potrafię pogodzić się z tym, że książki Suzanne Collins już nie robią na mnie wrażenia. Myślę, że wszystko spowodowało całe zamieszanie wokół filmu, no ale nie o tym dzisiaj rozmawiamy. Trylogia w istocie jest przepełniona śmiercią. Non stop ktoś poświęca swoje życie, w imię głupich reguł. Do tego pytanie mogłabym dać także sagę ,,Pieśni Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina, bo tam ludzie umierają, co pięć stron i co jest najzabawniejsze - każdy ginie w inny sposób. No, gratuluję, panie Martin. 


Higurashi no Naku Koro ni, czyli książka, której nie rozumiesz. 

Makbet! Ta historia jest tak chora i tak idiotyczna, że Szekspir chyba ćpał naprawdę dobre zioło, kiedy to pisał. Dobrnęłam do strony dwudziestej i się poddałam. Obejrzałam streszczenie i na lekcji polskiego praktycznie zostałam zmuszona do oglądania filmu. Myślałam, że zasnę, bo na ,,Imieniu róży" naprawdę mi się dobrze spało. Nasza babka od polskiego jest dziwna - nie pytajcie. Ale nie. Film był równie do kitu, co książka. I mam ochotę jak najszybciej zapomnieć o tym, że kiedykolwiek powstało coś takiego jak ,,Makbet". 
Ale czegoś takiego zapomnieć się nie da. Oczy krwawią, bolą i w ogóle. Nie polecam. 


Guilty Crown, czyli książka od początku do końca trzymająca w napięciu.

Mało która książka zrobiła ze mnie proszek, ale na pewno był to mój ukochany, nieśmiertelny Assassin's Creed, którego pokochałam od pierwszych stron. Każda intryga była tak idealnie dopracowana, że człowiek nie potrafił oderwać się od tej powieści. Niesamowita, nietuzinkowa... ♥♥
Przyznam, że kiedykolwiek chciałabym pisać jak Bowden. Nawet jeśli miałoby być to ostatnią rzeczą, jaką bym mogła zrobić w swoim życiu. Uwielbiam Renesans i mam nadzieję, że tak samo pokocham Bractwo.
Utrzymanie książki w takim klimacie jest czymś naprawdę niezwykłym.
Gość jest bardziej utalentowany, niż przypuszcza. 


Pamiętajcie! Książki mają bardzo wiele ciekawych zastosowań! Ale nie używajcie ich w taki sposób!       
 

37 komentarzy:

  1. Nigdy nie postrzegałam "Pokemonów" czy czarodziejek "W.I.T.C.H." jako anime :D Proszę, czyli czegoś się dowiedziałam.
    Za książkę pisaną z perspektywy "złej" postaci można uznać "After" (no, poniekąd), może też "Zaginioną dziewczynę". Szkoda, że nie przepadasz już za "Igrzyskami", ja wciąż jestem nimi oczarowana."Zanim się pojawiłeś" uwielbiam, ale to pewnie wiesz, bo ciągle o tym trąbię :) "Zostań, jeśli kochasz" też mnie rozczarowało :/ Jestem też zdania, że wybranie "Wróć jeśli pamiętasz" najlepszą książką 2015 roku to skandal -_-
    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że to najlepsza książka 2015 roku...
      Nie zasługuje...

      Usuń
  2. Jak ja „W.I.T.C.H" za dziecka kochałam! ( mówi piętnastolatka, której nadal wytykają, że jest dzieckiem ) Ale małym szkrabem już się nie jest :D
    PRZYBIJ PIĄTKĘ! Ja też nienawidzę romansów, a „Zostań, jeśli kochasz" było takie sobie ;-; Ciekawy pomysł, ale z realizacją coś mi zgrzytało.
    „Ta historia jest tak chora i tak idiotyczna, że Szekspir chyba ćpał naprawdę dobre zioło, kiedy to pisał." kupiłaś mnie tym zdaniem, zdecydowanie XD

    Pozdrawiam,
    Cmentarz Zapomnianych Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zostań jeśli kochasz" nie czytałam, ale oglądałam film i rzeczywiście - zakończenie dno. Niby wyszła druga część, ale spodziewałam się czegoś więcej :/
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostań, jeśli kochasz mnie też rozczarowało :/ Okropna, przewidywalna książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja anime nie oglądam jakoś specjalnie, ale tag bardzo mi się podoba :) Własnie mam na swojej liście książkę ,,zanim się pojawiłeś" i mam nadzieje poczuć te emocje i rozpłynąć się nad nią jak wszyscy się rozpływają :)
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki z perspektywy "złej postaci" mam tylko dwie":) oczywiście fantastyka;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nienawidzę Gayle Forman ... Moja przygoda z nią skończyła się po "Wróć jeśli pamiętasz" zraziła mnie nią do końca życia ...
    Za to wg mnie Hamingway ćpał coś przy pisaniu "Stary człowiek i morze" to jest jeden wielki mindfuck o co tam chodzi? Może o to, że nieważne co zrobisz o tak wszystko pójdzie na marne ? : ( To przykre :/
    NARUTO <333
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary człowiek i morze to dno. Spałam przy tym...

      Usuń
  8. Ja akurat uwielbiam Szekspira, może niekoniecznie Makbet mu wyszedł, ale... To Szekspir <3! :D Fajnie tu u Ciebie, wiesz? Rozsiadłam się na dobre!

    Pozdrawiam! ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szekspira nie czytuję, ale Makbet to dno xD

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że Galye Forman polubiłam przy Zostań jeśli kochasz, ale jeśli chodzi o "Ten jeden dzień", to jakoś nie mogę przebrnąć przez tę książkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań jeśli kochasz nie przypadło mi do gustu...

      Usuń
  10. Ja W.I.T.C.H jakoś nie oglądałam w dzieciństwie, ale w późniejszych, nastoletnich latach bardziej się tymi czrodziejkami interesowałam ;)
    Fajny TAG, do tego motywu ze śmiercią dałabym to samo, też Igrzyska i PLiO, a obie serie kocham ;)
    Goodkinda mam w planach i trochę się boję zabierać za tą serię, bo jest bardzo długa, ale z drugiej strony im później zacznę, tym gorzej dla mnie. Więc liczę na to, że jeszcze w przecięgiu kilku najbliższych miesięcy mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goodkind jest całkiem fajny :)
      Polecam :D

      Usuń
  11. Genialny ten obrazek na końcu XD
    Znam chyba wszystkie anime z tego tagu, ale za to bardzo mało książek.
    Uwielbiam "Makbeta", dla mnie jest to świetna historia XD Byłam nawet na ekranizacji w kinie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, nominowałam Cię do Girl Book Tag na swoim blogu, zapraszam :)
    http://blue-spark-books.blogspot.com/2016/03/girl-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawy tag. Ja niestety nie czytałam żadnej książki z wyżej wymienionych, ale to koniecznie musi się zmienić.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam, że Pokemony to anime, ale... W.I.T.C.H.? Całe dzieciństwo w niewiedzy, haha.
    Niedawno omawialiśmy Makbeta i dla mnie też to było coś okropnego, dlatego nie przeczytałam książki. Ba, nawet streszczenia nie przeczytałam. Całe szczęście tak dokładnie omawialiśmy książkę na lekcji, że tam poznałam jej historię, haha. Na filmie również spałam, eh.
    Od kilku miesięcy na mojej półce czeka sobie trylogia Igrzysk Śmierci, a ja wciąż się waham - czytać, czy nie...

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makbet jest okropny! Popieram!
      Czytaj IŚ :)
      Raczej Ci się spodoba :)

      Usuń
  15. Wow bardzo ciekawy Tag i bardzo ciekawe odpowiedzi :D Makbeta wprost uwielbiam! :D Muszę się przyznać, że Igrzysk nigdy nie czytałam, ale kto wie, może to się zmieni...

    OdpowiedzUsuń
  16. Pokemony to bajka mojego dzieciństwa, a może raczej serial animowany :) Bardzo ciekawy tag :3 Muszę w końcu dorwać "Zanim się pojawiłeś" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowała mnie ta książka "Zanim się pojawiłeś" :)
    Ah, Pokemony - teraz gram w grę z tymi stworkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim się pojawiłeś jest genialne ♥♥

      Usuń
  18. Mnie również rozczarowało 'Zostań jeśli kochasz' :/
    http://julandpi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się czegoś lepszego... Widocznie ty też :)

      Usuń
  19. Kurcze nie wiele znam, ale te co znam to się zgadzam :D
    Zastosowanie książki jest mega :D
    Chociaż ostatnio z przyjaciółką byłyśmy ksiażką do polskiego naszych chłopaków (oni zasłużyli, a książka do polskiego przy maturze to też myśle dobry pomysł xDD)

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. OOo, moje Igrzyska 💜 Uwielbiam tę książkę. Makbeta oglądałam film, ale jest do ani, nie cierpię go. Nie chcę czytać tej lektury kiedyś.
    Zanim się pojawiłeś - chciałabym to przeczytać :D
    natchniona-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim się pojawiłeś to genialna książka...

      Usuń