piątek, 29 kwietnia 2016

026. Parabellum: Prędkość Ucieczki (Remigiusz Mróz) - "Wzgórza przejdziemy, wodą popijemy..."


Tytuł: Parabellum: Prędkość ucieczki

Autor: Remigiusz Mróz

Liczba stron: 416

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy ERICA

Rok wydania: 2013

Kategoria: Thriller/Sensacja/Kryminał

Tytuł oryginalny: Parabellum: Prędkość ucieczki
                                                                                                           

  Pamiętacie stare, dobre czasy, kiedy tata sadzał Was przed ekranem telewizora i razem z nim oglądaliście ,,Czterej pancerni i
pies" albo ,,Jak rozpętałem drugą wojnę światową"? Jestem dziewczyną, jednak wiem, że każdy chłopiec kiedyś bawił się żołnierzykami lub brał plastikowy pistolet do ręki i udawał, że jest najlepszym żołnierzem
na całym świecie. I cóż... Może w przyszłości naprawdę nim został?

Wsiadamy do czołgu i... Ha! Żartowałam! Nasz autobus zatrzymuje się na przystanku dwudziestym szóstym. Czas przekonać się, czy opinie o Remigiuszu Mrozie rzeczywiście są słuszne. Ślepaki? A może prawdziwe naboje? Co wybieracie?


W sierpniu 1939 roku sierżant Bronisław Zaniewski, służący w jednostce stacjonarnej pod granicą rumuńską, ma znacznie większy problem niż przejmowanie się doniesieniami o zagrożeniu niemieckim. Tym razem nie tylko zadarł, ale i pobił się ze swym przełożonym, chorążym Chwieduszko. A w wojsku podniesienie ręki na starszego stopniem to nie przelewki...
W tym samym czasie młodszy z braci Zaniewskich, Stanisław, myśli przede wszystkim o własnych zaręczynach. Tylko jak ma powiedzieć ojcu, że jego wybranka jest Żydówką?
Pierwszego września bójki i zaręczyny przestaną być ważne.


  Pewnie nie będzie wielkim zdziwieniem fakt, że o Parabellum dowiedziałam się od Anity z kanału Book Reviews. Za każdym razem, kiedy ją oglądałam, przynajmniej pięć razy wspominała o Mrozie, więc w końcu pękłam - nie mogłam dłużej puszczać jej zachwytów mimo uszu. Weszłam na stronę pewnej księgarni, mówiąc sobie w duchu: ,,raz się żyje" i zamówiłam pierwszy tom. Zacierałam wręcz ręce z radości, nie mogąc doczekać się przesyłki. Kiedy w końcu przyszła, niemalże od razu zabrałam się za czytanie. Byłam nieco przerażona, ponieważ po raz pierwszy miałam się spotkać z prozą, która została oparta na historii Polski. I wiecie co? Zakochałam się. Bezdyskusyjnie, na amen, do grobowej deski. Powieść zaczarowała mnie do tego stopnia, że czytałam ją, gdzie tylko mogłam - na języku niemieckim, matematyce, a nawet przed historią! Z tym ostatnim wiąże się dość ciekawa opowieść. Zadzwonił dzwonek i jak zwykle ustawiliśmy się przed klasą. Wpatrywałam się w książkę nawet wtedy, gdy weszliśmy do sali. Z amoku wybudził mnie nauczyciel, pytaniem: ,,A co to za książeczka?". Skruszona ja odparłam, że już to chowam, on mruknął, że nic się nie stało, ale posyłał wyraźnie zaintrygowane spojrzenie w kierunku Parabellum.

Bohaterów tej powieść jest dość dużo. Mamy braci Zaniewskich - Bronka i Staszka, narzeczoną tego drugiego - Marię (z pochodzenia Żydówkę), niesamowitego i jedynego w swoim rodzaju Hauptmanna Christiana Leitnera i cudownego chorążego Chwieduszkę. Każdy bohater został wykreowany tak, że czytelnik ma do niego pozytywne lub negatywne podejście - lubi się go albo nienawidzi. Bardzo mało ludzi podchodzi do postaci Mroza z dystansem. Bardzo spodobała mi się relacja Bronka i Chwieduszki i mam cichuteńką nadzieję, że będzie się ona rozwijała w kolejnych tomach. Ci dwaj są jak ogień i woda - niby są swoimi przeciwieństwami i przy każdej okazji skaczą sobie do gardeł, ale gdyby życie jednego z nich było zagrożone, drugi oddałby swoje, by ocalić towarzysza. Ciekawie opisany został również stosunek starszego z braci Zaniewskich i jego kapitana - Obelta. Młodszy chłopak darzy starszego stopniem wyraźnym szacunkiem i oddaniem, o czym mogą świadczyć późniejsze wydarzenia, których niestety zdradzić nie mogę. Zaciekawił mnie także jeden fakt. Mamy dwóch braci - Bronka i Staszka, wychowanych przez tych samych ludzi, a jednak tak różnych. Wiem, że nie ma dwóch takich samych ludzi, jednak... To wręcz zabawne zestawienie. Starszy z nich jest odważny i pyskaty, a młodszy... Myślę, że na młodszego znaczny wpływ ma Maria - jego narzeczona. To zdecydowanie ona góruje w tym związku. Nie należy zapominać także o szeregowym Kiljanie - nieco roztrzepanym chłopaku z wielkim sercem. Podsumowując, Remigiusz Mróz stworzył tak genialne postacie, jakich nie umiałby wykreować niejeden zagraniczny autor.

,,Zobaczycie, że jedni i drudzy będą gryźć z zapałem polski piach! A pierwszym, kto wjedzie do Berlina, będzie siedzący na lufie czołgu, uśmiechnięty i palący papierosa Bronek! Pamiętajcie moje słowa! Będzie strzepywał popiół na schody Reichstagu!"
~ Parabellum: Prędkość Ucieczki - Remigiusz Mróz

   Śmiało można powiedzieć również, że autor zaskakuje czytelnika każdym słowem. W książce
mamy pojedyncze rozdziały, które zostały podzielone na "podrozdziały". Każdy "podrozdział" zaznaczony został nazwą miejscowości, w której obecnie toczy się akcja oraz rokiem rozgrywających się wydarzeń. Ciekawym urozmaiceniem i pozytywem jest również spis stopniami SS, poczynając w polskich odpowiednikach od szeregowego, a kończąc na marszałku. Wspomnę tutaj również o prostocie okładki. Może niejedna osoba uznałaby ją za brzydką, jednak ja uważam, iż jest idealna. Nie ma na niej zbędnych szczegółów, możemy dostrzec tę zagadkowość i poczuć się zaintrygowani. Wielki ukłon ode mnie w stronę wydawnictwa, ponieważ pozostałe okładki zostały również utrzymane w tym skromnym schemacie.
  Remigiusz Mróz idealnie dopracował tę powieść. Na końcu wspomniał, że niemalże wszystkie miejsca są prawdziwe.
  Fajną rzeczą było również samo wprowadzenie postaci Christiana Leitnera jako "dobrego Niemca". Wszyscy, a szczególnie ja, bo jestem na rozszerzonej historii, wiemy jak wyglądały stosunki polsko-niemieckie. Hauptmann rozstał przedstawiony jako silny, stanowczy mężczyzna, ceniący Hitlera nade wszystko, jednak nie dzielił ludzi na tych, którzy mają "brudną krew" i na tych, posiadających czystą. Autor pokazuje nam, że nie wszyscy Niemcy podążali za nazistowskimi ideałami. Niektórzy z nich pragnęli końca wojny, w końcu też mieli swoje własne rodziny.
  W tej recenzji można wspomnieć również o indywidualnym sposobie pisania Mroza i o niebywałym, błyskotliwym i charakterystycznym dla tamtych czasów, humorze. Cytaty same zapadały mi w pamięć, a ludzie patrzyli na mnie co najmniej dziwnie, kiedy płakałam ze śmiechu. Dzięki takiemu zabiegowi, pisarz oprósza te ponure, mroczne czasy, szczyptą zabawy. Pokazuje, że życie było trudne, jednak ludzie starali się utrzymywać dobre stosunki z przyjaciółmi i rodziną oraz podążać za głosem serca. Niesamowicie bawiłam się, czytając pierwsze strony, na których zostały wspomniane przyczyny bójki Chwieduszki i Zaniewskiego. I cóż, mogę to zajście skomentować jednym zdaniem. Podobno takie rzeczy były w wojsku na porządku dziennym.

,, - W dupie mam twoje tłumaczenia! Staniesz przed sądem polowym szybciej, niż zdążysz pierdnąć po następnej grochówce!"
~ Parabellum: Prędkość Ucieczki - Remigiusz Mróz

  Parabellum nie jest kolejną bezsensowną powieścią o wojnie i miłości. Ta książka ma duszę. Remigiusz Mróz ożywił tamtejsze realia tak, że czytelnik ma wrażenie, że znajduje się razem z bohaterami tej powieści. Autorowi należy się wielki szacunek, a Wy czym prędzej lećcie do księgarni i kupcie Prędkość ucieczki. Zaręczam: przeżyjecie największą przygodę w swoim życiu.

OCENA KOŃCOWA: 10/10

28 komentarzy:

  1. Nie dość, że autor zachwalany chyba wszędzie, gdzie nie spojrze to i książka której fabułą są wydarzenia z historii Polski;) chyba też po prostu ją kupię i zacznę od niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w najbliższych planach tę książkę, dlatego cieszę się, ze tak pozytywnie ją odebrałaś. Jestem szalenie ciekawa, czy autor poradził sobie z tematem.

    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze sobie poradził! Remigiusz Mróz jest świetny!

      Usuń
  3. Remigiusz Mróz to pisarz, którego książki trzeba czytać, a nawet powinien być taki przymus :) Mam za sobą dwie powieści i na pewno na nich nie poprzestanę :)

    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja będę sięgać po więcej!
      Ps. Fajne imię :D

      Usuń
  4. Ja po liceum mam jakiś uraz i nie cierpię wojennych książek. ALE tę pozycję pochłonęłam bardzo szybko i z entuzjazmem! :D Świetnie napisana :)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ból liceum i tematów o wojnie xD

      Usuń
  5. Czytam drugą recenzję tej książki i jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że powinnam po nią sięgnąć. Kiedyś czytałam bardzo dużo książek wojennych, pamiętników, relacji. Później poczułam się przytłoczona smutkiem bijącym z tych prawdziwych historii, ale czuję, że niedługo będę gotowa ponownie do nich wrócić i wtedy na pewno sięgnę po Parabellum :>

    Pozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, Izz :D Widzę, że wzięłaś się za książki, w których gustuję ;) Ciekawa sytuacja, ponieważ ja też właśnie w tej chwili czytam Parabellum i bardzo mnie się podoba. Jako, że czytałam już wiele książek obsadzonych w tamtych czasach nie jest dla mnie to jakąś znaczącą nowością, chociaż muszę przyznać, iż postacie Mroza są dobrze wykreowane. Nie ma dwóch takich samych. Dosyć szczegółowe są też opisy - z pola walki na przykład. Co tu się wiele rozpisywać - polecam wszystkim lubiącym dobre książki. Cieszę się, że napisałaś tu recenzję tej książki, Izz. Jeśli jesteś zainteresowana podobną tematyką, wiesz do kogo się zgłosić :D
    Pozdrawiam, Skye Frost - https://www.facebook.com/Skye-Frost-1081718315177435/?fref=ts ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zostawiłaś tu pamiątkę po sobie, Skye! :D

      Usuń
  7. Nie no, nie dość, że Anita z Book Reviews nieustannie namawia do przeczytania tej powieści, to jeszcze Ty zaczynasz ją polecać! Ciekawi mnie ona, ale obawiam się, bo tematyka jest bardzo poważna i doprawdy, chyba trudno ją przedstawić w wiarygodny sposób :)
    PS. Uwielbiałam "Czterech pancernych..." gdy byłam młodsza i oglądałam to z tatą <3
    Miłej majówki życzę i zapraszam na recenzję "Odkąd cię nie ma"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sobie poradzisz, ta książka to majstersztyk.

      Usuń
  8. Jak rozpętałem II Wojnę Światową jest przemega :D Uwielbiam i oglądam do dziś :D
    Co do tej powieści strasznie mnie intryguje, a pozytywne opinie tylko utwierdzają mnie w przekonaniu by po nią sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mróz dopiero przede mną, mam nadzieję, że jak uwinę się z maturami to przeczytam w końcu KASACJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również muszę się zabrać za "Kasację"

      Usuń
  10. Muszę tę książkę zdobyć. Lubię połączenie wojny i miłości, a pozytywne opinie (w tym Twoja) odnośnie powieści Remigiusza Mroza, sprawiają, że mam na nią jeszcze większą ochotę. Cieszę się również z tego, że - jak wspomniałaś - bohaterowie są bardzo ciekawie przedstawieni i jednym mogą przypaść do gustu, a drugim nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozytywny komentarz!
      Mam nadzieję, że książka przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  11. Tak dużo dobrych opinii - ja serio nie wytrzymam dłużej. Przeczytam to, obiecuję. Robię readup z Mrozem, obowiązkowo!
    Świetna recenzja, zostaję :)

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę ją mieć <3

    http://bramyksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszę wiele dobrego na temat tego autora, jednak ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać jego książek. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni! :)

    Całusy!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/05/miesiac-czytelnika.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz się za nie, obowiązkowo! :D

      Usuń
  14. Jak na razie przeczytałam tylko zaginięcie Remigiusza Mroza, ale wiem, że moja przygoda z tym autorem dopiero się rozpoczęła. Co tu dużo mówić? Po prostu go uwielbiam!
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń