poniedziałek, 8 sierpnia 2016

037. Zagrożeni (C.J.Daugherty)


Tytuł: Zagrożeni (org. Night School #3: Fracture)

Autor: C.J.Daugherty

Liczba stron: 384

Narracja: trzecioosobowa

Wydawnictwo: Otwarte

Rok wydania: 2014

Kategoria: Literatura młodzieżowa/Thriller


  Strata osoby, która była dla nas ważna, może okazać się bardzo bolesna. Jeśli nie mamy przy sobie nikogo, kto mógłby nam pomóc, na pewno przegramy walkę z cierpieniem. Czasem jednak nie jesteśmy świadomi, że nie toczymy tej bitwy w pojedynkę.


  Akademia Cimmeria stała się dla Allie czymś więcej niż szkołą - była jej schronieniem. Jednak osoba, powiązana z rodziną dziewczyny, próbuje zniszczyć wszystko, co jest dla niej ważne. Ktoś z wewnątrz szkoły dopuścił się zbrodni. Kiedy uderzy Nathaniel? I czy to jego należy się obawiać najbardziej?

  Przeczytanie trzeciego tomu miałam w planach od dłuższego czasu. Od razu po lekturze drugiego poprosiłam przyjaciółkę o trzeci, jednak ona co tydzień o nim zapominała. Wkrótce i ja miałam ważniejsze sprawy, a dokończenie tej serii spadło na dalszy plan. Kiedy zobaczyłam w bibliotece wszystkie części Wybranych, wypożyczyłam tomy, których mi brakowało. Za ten zabrałam się dość szybko.

,,Problem w tym, Isabelle, że Twoja pomoc przynosi śmierć innym ludziom. Tak więc... dzięki, ale nie."

  Allie płacze przez całą książkę. Autorka próbuje na siłę uświadomić nam, jak bardzo zdeterminowana jest główna bohaterka, ale ta ciągle nie przestaje ronić łez. I nie jest ani trochę zdecydowana. Musimy przeżywać jej humory oraz rozterki miłosne, co irytowało mnie przez większą część książki. Carter również przechodzi swego rodzaju rozbicie. Chce być z dziewczyną, którą kocha, ale ciągle tęskni za Allie. Sylvaina, dzięki Bogu, jest w tej części mniej, niż w poprzednich i autorka nie zdążyła go zepsuć. Postacie ponownie okazały się dość płytkie. Myślę, że pisarka za bardzo skupiła się na akcji, a wykreowanie bohaterów poszło na dalszy plan. Tylko czy po stworzeniu napięcia nie powinno się wrócić do początku, by dopracować książkę jak najbardziej?

,, Powinnaś zrozumieć, że przyjaźniąc się z facetem, możesz pomylić to z zakochaniem."

  C.J.Daugherty ma dość prosty i niewymagający styl. Myślę, że nieco skomplikowała całą sprawę z Orionem, ale poza tym ułożyła fabułę w dość ciekawy sposób. Ta część nie wnosi zbyt wiele do całej serii, ale wyszła całkiem zgrabnie. Gładko wpasowała się w pozostałe tomy, jednak była od nich nieco słabsza.

,,Jedno silne uderzenie i wojna się skończy."

  Sama akcja jest najciekawszym aspektem książki. Zaskakuje, sprawia, że Twoje tętno przyspiesza. Nie wbija w fotel, ale jest naprawdę dobra. Autorka wprowadziła do książki wiele zwrotów akcji. Dosłownie wszystko mogło zmienić się w jednej chwili. Przyznam, że gdyby nie akcja, na przeczytanie tej pozycji poświęciłabym więcej czasu. Powieść byłaby nudna, ale pani Daugherty odkręciła gaz. Wszyscy czekali na jeden, wielki wybuch. Czy nastąpił?

,,Wciąż nie przestałaś uciekać. Tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy."

  Przyznam, że okładka średnio mi się podoba. Nie popieram wstawiania zdjęć ludzi, którzy naprawdę istnieją, na okładki książek. Po prostu nie mogę tego znieść i tyle. Zwłaszcza, jeśli te osoby nie są podobne do bohaterów powieści, a sama okładka nie ma sensu. Uważam, że to, co mamy na zewnątrz, powinno być zapowiedzią tego, co dostajemy wewnątrz. Do tego dochodzi opis. Zupełnie do mnie nie trafia. Człowiekowi śmiać się chce, kiedy go widzi - dlatego ten, który tutaj wstawiłam, jest nieco zmodyfikowany.

,,Ludzie widzą to, co chcą widzieć."

  Sama książka była dość ciekawa. Nie zasłużyła na miano najlepszej, irytowała i pewnie skończyłabym serię w tym momencie, gdybym nie chciała dowiedzieć się, do czego posunie się Nathaniel. Polecam ją czytelnikom, którzy lubią być trzymani w napięciu. Ja na razie odpocznę od pozostałych tomów, ale niebawem do nich wrócę.

OCENA KOŃCOWA: 6/10

Gdyby strony mogły śpiewać...

Seria Wybrani:

          Wybrani             Dziedzictwo             Zagrożeni            Zbuntowani            Niezłomni 

19 komentarzy:

  1. Mam takie samo zdanie o tej książce i myślę, że w przeszłości nie lubiłam jej jeszcze bardziej - im więcej czasu minęło, tym lepsze zdanie mam o serii Daugherty i tym bardziej moje emocje opadają. Jednakże nie mogę odmówić, że bohaterowie byli okropni, a na samym końcu byłam potwornie niezadowolona z wyboru Allie :-////
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Wszystkich jasnych miejsc"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wybierze słusznie. Chociaż, jakby nikogo nie wybrała, to świat by nie ucierpiał...

      Usuń
  2. Ojej, jakie u Ciebie zmiany :) Bardzo ładnie, tak nowocześnie i z pazurem. Podoba mi się :)
    Co do książki, kiedyś mam zamiar przeczytać, ale ciągle wydłużająca się kolejka nowości skutecznie mi to uniemożliwia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie miało być z pazurem.

      Usuń
  3. Ta seria nie przypadła mi do gustu, nie dokończyłam jej, zatrzymałam się w połowie Zbuntowanych. Najbardziej denerwowała mnie Allie, a i historia za bardzo mnie nie wciągnęła. Jak pierwsza część była świetna, tak następne... już mniej. Może kiedyś do tej serii wrócę, ale na razie się na to nie zapowiada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle.
      Pierwsza część była naprawdę okej.

      Usuń
  4. Pierwsza część była jeszcze w miarę ale kolejne czytałam na siłę, jak już zacznę to wolę skończyć ale bardzo się meczyłam. Seria nie przypadła mi do gustu.

    Może wpadniesz do mnie? Blog raczej o książkach może znajdziesz coś dla siebie :)

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skończę ją jak lekką książkę. Nie oczekuję wiele, bo wiem, że nie dostanę.

      Usuń
  5. Mnie ta seria kompletnie nie kręci, nie widzę w niej nic, co miałoby mnie przekonać do sięgnięcia po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się w końcu zebrać w sobie i kupić tą serie, a przynajmniej pierwszy tom :P Miałam już tyle podejść ale zawsze to przekładałam. Chcę w końcu wiedzieć o czym tak wszyscy pieją z zachwytu haha :D
    Pozdrawiam cieplutko :*
    Nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom jest okej, dalej nie polecam.

      Usuń
  7. Nie czytałam tej serii. Jakoś nie potrafię się zmotywować. Chyba nie przejdzie przez moje ręce.

    Chciałabym zaprosić cię na nowy post, gdzie otwieram paczkę od Oczytani.pl http://want-cant-must.blogspot.com/2016/08/paczka-z-oczytanipl.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Cała seria na razie przede mną :D Nominowałam Cię do LBA: www.magicznerecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam całą serię i, szczerze, ,,Zagrożeni" byli dla mnie najgorszym tomem. Bardzo denerwowało mnie zachowanie Allie na początku książki i poważnie zastanawiałam się nad tym, czy nie przerwać czytania i nie odstawić jej na półkę. Na szczęści kontynuowałam czytanie, bo kolejne tomy były nieco lepsze, ale ta część zdecydowanie nie należała do moich ulubionych. ;)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem ta książka jest najgorsza z całej serii chociaż i tak sama powieść jest dobra.Pozdrawiam
    I zapraszam na mojego bloga który dopiero się rozpoczyna

    nouw.com/bestbookinthestreet

    OdpowiedzUsuń