piątek, 19 sierpnia 2016

039. Harry Potter i Kamień Filozoficzny (J.K.Rowling)


Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Autor: J.K.Rowling

Liczba stron: 328

Narracja: trzecioosobowa

Wydawnictwo: Media Rodzina

Rok wydania: 2016

Kategoria: Fantastyka/Fantasy


  Któregoś dnia postanowiłam, że do osiemnastych urodzin spełnię swoje trzy marzenia. Po pierwsze - zobaczę klubowy koncert Bullet for my valentine. Po drugie - skończę pisać historię, nad którą pracuję trzy lata. I w końcu, po trzecie - skompletuję swoją ukochaną serię z dzieciństwa w nowych, genialnych wydaniach i jeszcze raz ją przeczytam. Postanowiłam, że będę recenzować Wam te książki jako (jeszcze) siedemnastolatka. Za mną pierwszy tom, dzisiaj przyszedł drugi. Czy magia, którą czułam w dzieciństwie powróciła?


  Historię Harry'ego Pottera znają niemal wszyscy. Wychowują go ciotka i wuj, mieszka w komórce pod schodami, a jego kuzyn Dudley używa go jako worka treningowego. Pewnego dnia do chłopca zaczynają przychodzić tajemnicze listy, jednak wujostwo ukrywa przed nim ich treść. W dniu jedenastych urodzin Harry dowiaduje się, że jest bardziej wyjątkowy niż sądził.

  Zacznę od wielkiego ukłonu w stronę wydawnictwa Media Rodzina. Nie spodziewałam się, że książka będzie tak prześliczna wizualnie. Cudowna okładka, zarówno z tyłu, jak i z przodu, ozdobiona pozłacanymi gwiazdkami, okazała się czymś, od czego nie mogłam oderwać oczu. Ta seria okazuje się najpiękniejszą, jaka kiedykolwiek stała na mojej półce, chociaż uzbierałam dopiero dwa tomy. W środku książki mamy mapę Hogwartu oraz ciekawostki o J.K.Rowling, co jest ogromnym plusem.


Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą zakończyć się przyjaźnią...


   Czuję się naprawdę dziwnie, recenzując pozycję, która uczyniła moje dzieciństwo zdecydowanie lepszym. Ba! Która praktycznie wyznaczyła mi ścieżkę do dorastania. Czytałam tę powieść wiele razy, ale gdy zabrałam się za nią w tym nowym, pięknym wydaniu, po zdecydowanie zbyt długiej przerwie, wszystkie uczucia powróciły ze zdwojoną mocą. Niemal zapomniałam, jak wiele radości przysparza ta książka i jak wiele wartości w sobie kryje. Przyjaźń, przygoda, odwaga... To wszystko wróciło  do mnie ze zdwojoną siłą. Harry Potter jest warty uwagi. Nieważne jak się zestarzeję, jego cząstka zawsze będzie mi towarzyszyć. Ta magia, którą mnie zauroczył, zostanie ze mną do końca.


Chociaż pochodzimy z różnych krajów, mówimy różnymi językami nasze serca biją jednym rytmem.


  Bohaterowie zupełnie się nie zmienili - zostali odważni, ciekawscy i wielowymiarowi. Jeszcze nie mają pojęcia, co czeka ich w przyszłości, ale nie chowają się ze strachu, chociaż wiedzą, że nie będzie łatwo. Kocham tę pozycję  za to, że Harry, Ron i Hermiona są jeszcze beztroscy. To w tej części się poznali, to właśnie w niej się zaprzyjaźnili. Każde z nich walczy ze swoimi słabościami, ale żadne się nie poddaje. J.K.Rowling niesamowicie przedstawiła swoich bohaterów: dzielnego Harry'ego, nieco roztrzepanego Rona i nieskończenie mądrą Hermionę. Wróciły wspomnienia z dzieciństwa. Znowu miałam wrażenie, że mogę zostać jedną z nich.


Nie ma czegoś takiego, jak dobro i zło, jest tylko władza i potęga... I mnóstwo ludzi zbyt słabych, by osiągnąć władzę i potęgę...


  Styl autorki jest dość pokręcony,  ale po kilkunastu stronach przestajemy na to zwracać uwagę. Może to przeszkadzało  jedynie mi - nie mam pojęcia. Po prostu przez parę pierwszych stron zupełnie nie mogłam wgryźć się w całość. Ale to minęło. Mogę się więc nazwać zwycięzcą. Poza tym, książkę otwarcie można nazwać lekką, humorystyczną i nieco tajemniczą. Ktoś z Waszego otoczenia nie może przekonać się do czytania? Wręczcie mu Harry'ego Pottera, na pewno sięgnie po pozostałe tomy.

  J.K.Rowling po raz enty skradła moje serce i ukryła je w Hogwarcie tak, bym nie mogła go znaleźć. Może to i dobrze? Urok pozostał, magia dzieciństwa również. Ostatni tom tej serii odłożę na półkę ze ściśniętym sercem - ale uwierzcie mi - wrócę do świata czarodziejów. Nie mogłabym zrobić inaczej. Harry Potter jest dla mnie bardzo ważny. Owiany sentymentem. Dla mnie to coś więcej niż siedem książek. To pokonywanie własnych słabości, uczenie się na błędach... Tego da się wymienić o wiele więcej! Wymienię jeszcze tylko jedną rzecz - pamiętajcie, ciepłe skarpety są najlepszym prezentem bożonarodzeniowym.


OCENA KOŃCOWA: 10/10

Gdyby strony mogły śpiewać...

Książka bierze udział w wyzwaniu: Policz do trzech.

32 komentarze:

  1. Pierwsza część serii nie należy do moich ulubionych jednak ja również wspominam ją z wielkim sentymentem☺
    Klaudia z bloga thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza część serii nie należy do moich ulubionych jednak ja również wspominam ją z wielkim sentymentem☺
    Klaudia z bloga thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, ten Harry Potter... To jedna z moich ulubionych serii, dzięki której poznałam, jak wspaniałe są książki i czytanie. :) Jednak nie chciałabym chyba wracać do tego już teraz, jako 22-latka, bo możliwe, że miałabym zupełnie inny obraz tej historii. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróć, gwarantuję Ci, że pogląd na tę serię nie zmienia się z wiekiem. Należy jedynie gładko do tego podejść. :)

      Usuń
  4. Moja miłość! Czytałam tę książkę po raz pierwszy mając sześć lat i potem nieustannie ją sobie przypominałam - myślę więc, że najlepszym uczuciem na świecie podczas lektury było inne postrzeganie niektórych wydarzeń na przestrzeni lat. Wiadomo, że jako dziecko nie wszystko do końca rozumiałam i dopiero po czasie mogłam poznać wagę ukrytych metafor... lecz teraz i tak zdaję sobie sprawę, jak wielki wpływ Rowling miała na moje dzieciństwo i to, jakim człowiekiem stałam się w przyszłości.
    Po pierwsze, brawa dla Wydawnictwa Media Rodzina za to, że postanowiło wydać Pottera w tej cudownej wersji. Nie raz, obserwując zagraniczne bookstagramy czy oglądając filmiki na booktubie zazdrościłam innym możliwości posiadania historii Rowling w tak prześlicznych okładkach, więc gdy dowiedziałam się o tym, że w Polsce również takie będą, wręcz nie posiadałam się z radości! Co prawda chyba nie będzie mi dane ich zakupić, bo Pottera skompletowanego mam, ale w księgarni na pewno trochę się pozachwycam.
    Aa, chyba nie będę już tak fangirlować - powiem tylko, że to jedna z lepszych części i jako teraz czytam Harry'ego, tyle że w wersji oryginalnej, wiem, jaką magię za sobą niesie. Nigdy o niej nie zapomnę :)
    Zapraszam na recenzję "Króla kruków"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część nie należy do moich ulubionych, ale w końcu sentyment zostaje, bo to od niej wszystko się zaczęło i gdyby nie ona to nie sięgnęłabym po następne tomy. Twoje przywiązanie i uczucia do HP są piękne, podzielam :)
    Pozdrawiam, http://bukowy-dworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Harry'ego Potter'a i uwielbiam do niego wracać. Jest to świetna książka, a kolejne części są jeszcze lepsze. To książka, którą warto polecać.

    Buziaki! <3
    www.majkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Oby więcej osób przeczytało HP! :D

      Usuń
  7. Ah, też ostatnio miałam taką myśl by przeczytać Harry'ego jeszcze raz. Nawet zaczęłam, ale moja biblioteka pokrzyżowała mi plany - nie mieli 3 tomu, czyli tego, którego nie mam w domu. :P
    Ale ja jeszcze to przeczytam! :D
    Pozdrawiam,
    Araxara z zamknietawpozytywce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Harrego Pottera z przyjemnością do niego wrócę, ale w te wakacje już za późno może w następne się uda. :D
    Nowe okładki to po prostu cudeńka jeszcze w twardej oprawie to po prostu cudowne! <3 Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, tyle że wersję z poprzednią okładką; ta jest o wiele ładniejsza :D Troszkę rozczarowałam się tą książką, ponieważ nie było w niej tyle detali co w filmie, ale i tak było warto :)
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem... :P
      Ale film też jest świetnie zrobiony! :D

      Usuń
  10. Taaak, te nowe okładki są genialne, aż mam ochotę kupić całą serię, bo co jak co, ale dzięki Harry'emu Potterowi tutaj właśnie jestem. Gdy byłam malcem nienawidziłam czytać i traktowałam to jako karę, dopiero po przeczytaniu HP stałam się książkowym maniakiem >D.
    Tak, też czasem miałam wrażenie, że pani Rowling pisze... pokręcone rzeczy, ale to takie typowe dla magii. I to właśnie jej urok. Niech żyje HP!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zaczęło się chyba od Tolkiena, ale HP jest dla mnie bardzo ważne. :D

      Usuń
  11. Te okładki są cudowne :) Mam całą serię w tzw. "dziecięcych" okładkach, pierwszym wydaniu od "Media rodzina", ale marzy mi się Twoja wersja okładkowa (tyle że po angielsku). Sama po raz pierwszy czytam HP (obecnie jestem w komnacie tajemnic), ale czuję, że jest to pozycja, do której będę wracać i wracać.
    A skarpety są naprawdę najlepszym prezentem! - mówi Ci to wieczny zmarźluch :P

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja ukochana seria! To wydanie jest po prostu piękne, chyba zrobię prezent od samej siebie dla siebie i postawię ją na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, Harry Potter. Moje całe dzieciństwo. Moja największa książkowa miłość i chyba na zawsze nią zostanie. Zawsze będzie na pierwszym miejscu. I dzięki Tobie również zapragnęłam skolekcjonować sobie te najnowsze wydania, skoro twierdzisz, że naprawdę tak ładnie prezentują się na półce.
    Zachęciłaś mnie i za pewne niedługo znów sięgnę po pierwszy tom, aby przeżyć z czarodziejami kolejne piękne chwile :)

    Pozdrawiam, dodaję do obserwowanych i serdecznie zapraszam na mojego nowego bloga z recenzjami :)

    www.planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładki faktycznie są cudowne. Ja kupuję je w wersji angielskiej :) A co do Harry'ego, to nie wyobrażam sobie siebie dziś bez jego przygód, które czytałam kilka lat temu. Bardzo mocno wpłynęło to na moje życie i zrobiło ze mnie totalnego Potterhead, który nigdy nie przestanie kochać tej serii. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowanie jest powrócić do czasów dzieciństwa. Aż mam ochotę powrócić do tej serii i ją przeczytać. Znowu znaleźć się w magicznym świecie i dostać list do Hogwartu! :)
    Dziękuję Ci za tą retrospekcję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hejka!
    Tutaj Angie.
    Przybywam tutaj w zastępstwie za Julię z bloga Reading is my Superpower. Autorka bloga chwilowo przebywa na "urlopie", a ja dodaję przygotowane przez nią posty. Teraz wstawiłam na bloga tag o nazwie "Dookoła Świata Book Tag". Chciałam poinformować, że zostałaś do niego nominowana przez autorkę :) http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/2016/08/dookoa-swiata-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Te okładki są przecudne! Nie mogę się na nie napatrzec tak mnie zachwyciły :) I zdążyłam zauważyć, że mamy podobne plany przed osiemnastka, ale mam jeszcze kilka rzeczy, które dopisuję do listy. Cudowna recenzja! Pierwszy tom nie należy do moich ulubionych, ale to Harry Potter... Jego nie da się nie kochać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Te okładki są przecudne! Nie mogę się na nie napatrzec tak mnie zachwyciły :) I zdążyłam zauważyć, że mamy podobne plany przed osiemnastka, ale mam jeszcze kilka rzeczy, które dopisuję do listy. Cudowna recenzja! Pierwszy tom nie należy do moich ulubionych, ale to Harry Potter... Jego nie da się nie kochać :)

    OdpowiedzUsuń