środa, 7 września 2016

IZZY ROZMYŚLA #4 - ZOSTAŃ ŚWIETNYM BLOGEREM!

Na pewno nieraz słyszeliście, że w naszym świecie są ludzie i taborety. Teoretycznie, blogosferę tworzą ludzie, jednak coraz częściej trafiam na taborety. Czym charakteryzuje się typowy homunculus taboretus?


Każdy ma kolegę!

Chcesz zaistnieć w blogosferze? Znajdź sobie wielu przyjaciół. Zostawiaj po sobie ślad na każdym blogu, ludzie oczekują komentarzy w stylu: ,,świetnie piszesz, obs?" lub ,,kom za kom?". Pamiętaj! KONIECZNIE umieść link do swojego bloga! Ale! Na tym nie kończ! Opowiedz o swoim blogu, niech tekstu od Ciebie będzie więcej niż komentarza, który dotyczy posta! Wszyscy przeczytają Twoją epopeję i od razu zyskasz tonę kolegów! Niech ,,kom za kom?" stanie się Twoim hasłem, Twoim mottem, sensem Twego życia... a może kiedyś te słowa zaszczytnie pojawią się na marmurowym nagrobku, zawierającym Twoje imię i nazwisko.


Czas płynie, płynie, płynie...

No, dobra, stosujesz zasadę ,,obs/obs", ale komentarzy wcale nie jest tak dużo. Z czasem zaczyna cię to irytować. Co robisz? Jest jeden, sprawdzony sposób. Wchodzisz na blogi ludzi, których obserwujesz, przewijasz całą notkę. Dodajesz komentarz, który BEZDYSKUSYJNIE musi zaczynać się od słów: ,,świetny blog!". Powtarzasz zabieg, co jakiś czas, coraz więcej osób zostawia po sobie ślad pod Twoimi wpisami, a ty jesteś szczęśliwy, bo wcale nie zmarnowałeś aż tak dużo czasu. Po co czytać wpisy? Równie dobrze możesz napisać, że w Twoim województwie przewidują burze, a burmistrz znowu zdradził swoją żonę. Ważne, że ludzie zobaczą link do Twojego bloga. Co z tego, że grasz nie fair i nie czytasz ich notek? Miej to w zacienionym miejscu, do którego rzadko dochodzi światło. 
Mówię o piwnicy, małe zboczuszki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Liczy się JAKOŚĆ!

Mam czterdziestu obserwatorów! Dlaczego wydawnictwa mi nie odpisują? Czy to jakaś kpina? Tak, wiem, podobno wyświetlenia są ważne. Więcej! Podobno komentarze, które masz pod notkami są ważne, tak samo jak Twoi czytelnicy! Ale... ale! Mam dwie notki. Dwie, dziesięciozdaniowe notki! Dlaczego nikt nie chce wysyłać mi książek?! Mój blog jest świetny jakościowo! Przecież nie liczy się ilość! To dyskryminacja, rasizm, podam ich na policję.


Wszystko, co darmowe, jest najlepsze!

Nie sprzeciwiaj się wydawnictwu. Trzymaj się tego, co masz. Piszesz o bohaterach, akcji, fabule... chociaż wcale nie przeczytałeś książki. Tematyka nie Twoja, ale nie będziesz zasmucał pracowników wydawnictwa! Bierz powieść, pisz recenzję tego samego dnia i miej cały świat gdzieś. Patrz, jak interes się kręci. Tak naprawdę tylko to zostało Ci dane od życia. 
Pomyśl - nie masz zaległych recenzji, piszesz, co chcesz, bo zmyślasz... Czyż to nie cudowne?


Wróg jest cenniejszy niż kumpel!

Obserwowanie blogerów i zawieranie przyjaźni niewątpliwie jest cennym elementem Twojego życia. Jednak wiesz, co je podkoloryzuje? Wróg. Cudowny wróg! Wyobraź to sobie, cały czas ciśniesz po kimś, po tej jednej jedynej osobie, a potem przechodzisz na drugą. Jest o Tobie coraz głośniej. Większy rozgłos = większy zysk. 
Ale kiedy ludzie pytają Cię, czemu hejtujesz innych, odpowiadaj skrupulatnie: Ja tylko dzielę się moją opinią. Mamy demokrację, a to oznacza, iż krytyka jest dozwolona. 
Pamiętaj: U innych szukasz TYLKO błędów.


Zostań sobą! 

Jesteś najlepszy. Ty to wiesz, inni to wiedzą. Jeśli nie, uświadamiaj ich. Muszą wiedzieć o Twoim istnieniu. Najbardziej błyskotliwa osoba pod słońcem to właśnie Ty! Wszyscy Cię wyróżniają, kochają i płaczą, jeśli nie ma Cię w blogosferze dłużej niż jeden dzień. 
Wstawiaj więc posty rzadziej, tłumacząc się, że co za dużo to niezdrowo. Tyle że od oglądania Ciebie nikt nie umrze, nie przytyje ani nie nabawi się choroby wenerycznej.
Bo perfekcji nie da się przedawkować. 

28 komentarzy:

  1. Powaliłaś mnie tym wpisem na łopatki! Ogromne brawa za kolejne wetknięcie kija w mrowisko! Zacznę jednak od początku. ;)
    Rzadko kiedy na blogach recenzenckich spotykam się komentarzami typu "kom za kom?" "obs za obs?", chociaż nie piszę, że w ogóle ich nie ma. Po prostu nie da się być na wszystkich tego stronach, przy czym możliwość ich dostrzeżenia jest mniejsza. Jednakże są one bardzo denerwujące i nic nie wnoszą swoją treścią. Ja tam wolę, jak ktoś napisze parę zdań związanych z publikacją, a nie "świetny blog, zapraszam do mnie xxx" Czy oni jeszcze nie wiedzą, że w ten sposób jedynie zrażają mnie do siebie i nigdy nie spojrzę na ich bloga? Tylko szkoda, że ten procedens się roznosi szybciej niż wirus grypy...
    Jeszcze gorszym zabiegiem związanym ze zbieraniem książek od wydawnictw i jedynym odkładaniem ich na półki bez czytania ich jest kradzież recenzji. Już parę razy były afery z tym związane. Ktoś kopiuje tekst z portalu lub losowego bloga, co nieco przekształca zdania i hyc - recenzja wisi na blogu. Właśnie tego tematu zabrakło mi przy tych egzemplarzach recenzenckich, a też jest warty uwagi. ;)
    Ja tam wolę dodawać recenzję co kilka dni, bo to daje możliwość dotarcia danej publikacji do szerszego grona odbiorców. W tym wolnym czasie Królik i ja mamy czas na przygotowanie czegoś nowego. Codzienne wpisy są dobre dla kogoś, kto ma ogromne grono czytelników wręcz stalkujące bloga.
    Dobra, nie rozpisałam się za bardzo, ale dodałam co nieco od siebie. ;)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Ivy, świetnym sposobem na recenzje jest kradzież, ale UWAGA z rożnych blogów. Wtedy każde zdanie bierzesz od kogoś innego, masz fajny tekst i to tak nie do końca plagiat :P

      Usuń
    2. To dość ciekawy pomysł :D :D
      Nie no, żartuję.
      Ludzie naprawdę muszą nie mieć godności, żeby tak robić. :D

      Usuń
  2. Tekst o nagrobku z "obs za obs" i piwnicy i małych zboczuszkach zrobił mi dzień:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, świetny wpis, świetny tekst chooo do mnie! :P
    A tak cąłkiem poważnie, to lubię linki do blogów, bo lubię "Oddawać" komentarze, ale to nie jest moja machina napędowa. Śmieszą mnie blogerzy, którzy mają blogi dwa miesiące, a współprac więcej niż można sobie wyobrazić.

    ps. W akapicie "Liczy się jakość", w drugim zdaniu, chyba powinno być "dlaczego wydawnictwa mi nie odpisują". Chyba, że to ja z pośpiechu źle czytam. :)

    Pozdrawiam (nie)kawoholiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.
      Uwielbiam "oddawać" komentarze ludziom, którzy naprawdę przeczytali mój wpis - już nawet nauczyłam się rozróżniać... :D

      Usuń
  4. Ej, świetny pomysł! Uwielbiam ironię XD Osobiście jakoś często to ja się nie spotykam z tymi obs za obs czy kom za kom. Częściej po prostu ktoś pisze komentarz w ogóle nie czytając zawartości posta i książkę, którą zjadę od góry do dołu koniecznie chcą przeczytać, bo tak bardzo ich przekonałam. Jednak chyba najbardziej irytuje mnie, kiedy ludzie napiszą po prostu "fajny post". Krew mnie zalewa po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham ironię bardziej niż jedzenie... Nie. Czekaj. Dobra. Nic nie zastąpi jedzenia.

      Usuń
  5. Homunculus taboretus buahah.
    Ooo, tak, obs za obs i kom za kom są straszneee. Albo te mało treściwe: "świetne :)" lub coś w tym stylu. Krew człowieka zalewa.
    O, matko. Naprawdę ktoś potrafi pisać zmyślone recenzje? Jeszcze się z tym nie spotkałam.
    Pocisnęłam równo >D podoba mi się to.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wystrczy przeczytać czyjś opis i nalać troszkę wody a na końcu napisać: Naprawdę każdemu polecam tą ksiażkę, bo mi się bardzo podobała i jest krótka, treściwa recenzja ! :)

      Usuń
    2. #chamskiezachowania
      #homunculustaboretus

      Usuń
  6. Muszę przyznać, że przez pewien czas też byłam "czymś takim", ale juz sie nauczyłam i teraz ogromnie mnie to irytuje! Ale właśnie może ci ludzie muszą zrozumieć, tak jak i też był ze mną. Po za tym byłam jeszcze młoda i głupia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez pewien czas też się tak zachowywałam, tylko dlatego, że założyłam bloga w młodym wieku i niestety nie pojmowałam wagi czyjejś pracy.

      Usuń
  7. Haha, świetny post Izuś! :D
    Uśmiałam się, choć jest to niestety prawda. ;/
    Ale podszyte ironią brzmi wyjątkowo prześmiewczo.
    Brawo Izuś.



    A teraz won pisać "Iskrę"! XD

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha nie mogę tyle szczerości zawartej w tak dobrze dobranych słowach :D (niekiedy śmieszne jak z piwnicą xD)
    Ale sama prawda. Nic nie mówię bo mając poprzednie blogi zachowywałam się dość podobnie co do obs/obs itp, ale potem nadeszła era tego bloga, który budowałam na wartości do niego i do innych, także wszystko jest kwestią czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie sarkastyczne posty! Nieźle się ubawiłam. :D A tak btw, czy pan na drugim gifie nie przypomina trochę aktora grającego Syriusza Blacka? Mam dziwne wrażenie, że to on. :D
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D
      Tak, tak, to Garry Oldman :D

      Usuń
  10. Bloguję już od 11 lat i niestety komentarze ze spamem to codzienność. Ostatnio sama przekonałam się, że ludzie nie czytają moich recenzji i gdy zwróciłam im uwagę, wywiązała się wielka afera. Dowiedziałam się nawet, że zamiast blogować, powinnam ujarzmiać niedźwiedzie w lesie. Okej, może to jest jakiś pomysł na nowe hobby, tylko w pobliskich lasach nie żyją miśki.
    Co do linków do bloga w komentarzu, to sama je zostawiam, ale raczej z przyzwyczajenia. Wcześniej prowadziłam bloga na Onecie, gdzie niestety nie dało się kliknąć w nick autora komentarza, żeby przejść na jego stronę.
    A teraz opowiem Ci najlepsze.
    Jakiś czas temu wydawnictwo Papierowy Księżyc opublikowało na fejsbuku post dotyczący współpracy recenzenckiej. Wystarczyło wysłać maila z adresem bloga i niezbędnymi informacjami odnośnie jego działalności. A ci wspaniali ludzie specjalnie założyli blogi, żeby dostawać darmowe książki i mocno się oburzyli w komentarzach, że nie podjęto z nimi współpracy.
    Mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TEGO NIE SŁYSZAŁAM.
      ALE SIĘ UBAWIŁAM XDDD
      BLOGI SPECJALNIE DLA PK XDDD

      Usuń
  11. O matko, powaliłaś mnie i chyba nie wiem co powiedzieć :D Lubię Twój sarkazm.
    Na szczęście do mnie nie wpadają jeszcze nawiedzeni ludzie z propozycjami "kom za kom" czy "obs za obs". Ale zdarzyły się takie pańcie, co to wpadły, przeleciały wzrokiem, napisały coś bez sensu i zostawiły link... Najwidoczniej nie jestem wystarczająco cool :D

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog! Zapraszam do mnie [Link] Kom za kom? Obs za obs?

    Oczywiście nie bierz powyższego tekstu na poważnie. Nawet nie wiesz, jak bardzo takie komentarze mnie irytują! Na szczęście, teraz rzadko zdarza się, żebym takie dostawała, ale kiedyś miałam tego dość duży wysyp na blogu. To bez sensu - wymuszone komentarze i obserwacje cały czas pozostaną wymuszone. Nie zdobędziemy tym sposobem prawdziwych czytelników, tylko ludzi, którzy raz wejdą, skomentują, zaobserwują i raczej więcej już nie zajrzą. Wolałabym mieć dwóch czytelników, którzy regularnie zaglądają na mojego bloga, czytają wpisy i może czasami komentują, niż kilkanaście tych wymuszonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytelnik, który wpada regularnie cieszy bardziej niż taki podrabianiec.

      Usuń
  13. Tyle prawdy w jednym poście. Osobiście nie dostaję komentarzy typu "obs za obs" czy "kom za kom", może dlatego, że mój blog jeszcze nie ma tak dużo wyświetleń i nie ma na czym się promować :D Co nie zmienia faktu, że kiedy jeszcze pisałam opowiadania na bloggerze, miałam ich od groma. Denerwowały mnie, bo nijak dało się ich pozbyć, więc dla świętego spokoju utworzyłam zakładkę "spam", żeby reklamowali się tam, a nie pod rozdziałami. Jeśli chodzi o mnie, wolę mieć jednego czy dwóch stałych czytelników i dla nich pisać posty, niż setki pustych wyświetleń :)
    Szczerze powiem, że z uśmiechem czytałam ten post, nagrobek i współpraca z wydawnictwami mnie powaliło :D
    Niebieskie Iskry

    OdpowiedzUsuń