sobota, 8 października 2016

043. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów (Aneta Jadowska)


Tytuł: Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Autor: Aneta Jadowska

Liczba stron: 320

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Rok wydania: 2016

Kategoria: Urban Fantasy

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (dobra)


  Gdy pani Jadowska wybierała imię dla głównej bohaterki swojej nowej serii, musiała mieć świadomość, że kładzie sobie na barki brzemię, którego może nie utrzymać. Kiedy pada imię Nikita, przed naszymi oczami staje nieugięta, bezwzględna morderczyni. Czy autorka Dziewczyny z Dzielnicy Cudów podołała zadaniu i przedstawiła nam godną następczynię postaci tak ważnej dla świata kinematografii?

  Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars - szalony i brutalny oraz Sawa - uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.
  Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion, jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni oraz szaleńca, chce od życia jednego - nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.
  Z Dzielnicy Cudów - części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku - zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. 


  Powyższa powieść miała być pierwszą, w której spotkam się z twórczością Anety Jadowskiej. Przyznam, że bałam się tego spotkania, równie co ekscytowałam się na jego myśl. Moja koleżanka niezliczoną ilość razy wspominała, że bardzo lubi książki o Dorze Wilk, więc gdy zobaczyłam Dziewczynę z... w zapowiedziach, wiedziałam, że muszę stać się jej posiadaczką.


Tymczasem wieża stała niewzruszona, niczym środkowy palec wystawiony niszczycielskiej magii.


  Kocham wydawnictwo Sine Qua Non. Nie, nie podlizuję się. Po prostu ich uwielbiam. Tworzą przecudowne okładki. Rozpływam się, kiedy mogę trzymać tak piękne książki w dłoniach. A jeszcze przecudowne tłoczenia... i wnętrze powieści... Ojej, wkładają w oprawę graficzną tak dużo pracy, a efekty są tak niesamowite, że nie mogę uwierzyć w to, co widzę. Za każdym razem tak cudowne pozycje... Do tego dochodzi również warstwa techniczna - literówek, błędów czy powtórzeń stylistycznych nie ma - doskonała robota.


Wyjaśniłam, czego potrzebuję. Rozpromienił się jeszcze bardziej, kiedy dowiedział się, że nie tylko nie straci jaj, ale i zarobi. Niektórych naprawdę łatwo zadowolić.


  Ale przejdźmy w końcu do fabuły. Aneta Jadowska wpadła na bardzo ciekawy pomysł, a samo wykonanie nie wypadło gorzej. Wprowadzenie elementów magicznych do tajemniczej, osnutej mrokiem Warszawy, a właściwie Warsa i Sawy, okazało się być strzałem w dziesiątkę. Nie nudziłam się, zostałam bezpretensjonalnie wciągnięta w ten świat. Przyznam, że polska fantastyka jest moim konikiem, ogromnie się nią pasjonuję (ta, powiedziała ta, która nie czytała Sapkowskiego i Pilipiuka). Szukam dzieł niezbyt oczywistych, ale dobrych zarazem. I wiecie co? Znajduję ich naprawdę mało. A dzięki cudownej, niebezpiecznej Nikicie nie nudziłam się nawet przez chwilę. Mogłam spokojnie oderwać się od wszelkich problemów i zatonąć w tak wspaniałym świecie.

  Bohaterowie są osobliwi i niewątpliwie na długo zostaną w mojej głowie. Szczególnie Nikita, która, och, jest tak niezwykła, że uśmiech sam ciśnie się na usta. Bezwzględna morderczyni, która wprost zawładnęła światem, może mieć równie świetną następczynię. Drugą postacią, która podbiła moje serce, był Robin. Mam wrażenie, że pisarka nie rozwinęła jego postaci tak bardzo, jak mogła to zrobić, ale liczę na głębsze poznanie historii tego tajemniczego gościa w drugim tomie. Inne intrygujące postaci? Oczywiście geniusz(ka?) liczb - Karma, o której nie mogłam zapomnieć!
 
  Jednak.

  Nie obędzie się bez goryczy. Książka Jadowskiej jest świetna, dialogi umiejętnie poprowadzone, a wątek kryminalny wciągający, ale... Nie nazwałabym jej arcydziełem. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów należy do książek, które czytamy, by się rozerwać, a nie dlatego, by przeczytać coś... niesamowitego. Powieść jest dobra - to wszystko co mogę o niej powiedzieć. Potrafi utrzymać w napięciu i przekonać do siebie czytelnika, ale nie umie go w sobie rozkochać. Czy to wada? Zastanówcie się sami. W końcu potrzebujemy książek, które nas rozerwą - nie liczymy tylko i wyłącznie na ogromne zaskoczenia.

Gdyby strony mogły śpiewać...

Za zaufanie oraz możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

38 komentarzy:

  1. Do tej pory nie miałam doczynienia z twórczośćia Pani Jadowskiej, ale myślę,że "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" napewno przypadłaby mi do gustu. :)

    http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak Klaudia nie miałam jeszcze styczności z twórczością Anety Jadowskiej, ale zamierzam to nadrobić. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" zbiera całkiem dobre recenzje, dlatego chciałabym przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję przeczytać tę książkę jakiś czas temu. To prawda, że nie jest ona arcydziełem, ale bardzo miło mi się ją czytało.
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W stu procentach zgadzam się z twoją opinią, a i sama dzisiaj wrzucam jej recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam niedawno książkę od SQNa na targach! Jestem jej cholernie ciekawa, choć zanim do niej dojdę trochę czasu minie >D. Na razie mogę się zadowolić recenzjami. Widzę, że większość z nich jest podobnych. Książka dobra, ale nie niesamowita. A ja czuję, że z moim krytycyzmem mogę zabrnąć dalej... XD
    PS. Swoją drogą ostatnio zostawiłaś u nas komentarz, że dawno nas nie było. No, właśnie recenzje wstawiałyśmy co 3 dni, więc byłyśmy, po prostu do nas nie wpadałaś XD.

    ~SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje krytyczne uwagi są bezbłędne, więc czekam. xd

      Usuń
  6. Oj tak, wydawnictwo SQN tworzy naprawdę przepiękne okładki! A co do samej „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów” to muszę się zgodzić z Twoją opinią. To nie jest powieść wybitna, ale dostarczą sporą ilość rozrywki i to chyba właśnie o to w niej chodzi ;)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, zachwyciłam się oprawą tak jak ty, obrazkami, okładką, tymi fajnymi literkami na początku rozdziałów, urzekli mnie bohaterowie i generalnie zgadzam się z tobą w stu procentach. Książka jest bardzo, baaardzooo dobra, aczkolwiek nie jest takim mega wielkim WOW. Ale jest bardzo dobra. Chociaż omęczyłam się z jej początkiem, bo nie umiałam się w to wgryźć nijak. Ale od momentu porwania tytułowej dziewczyny wszystko było już takie, jakim być powinno, ta cała Czkawka, świat stworzony przez jadowską... miód, malina i orzeszki <3
    A teraz pora na moje PRZEPRASZAM, że mnie u ciebie nie ma w tym miesiącu. Już się tłumaczę ;) Otóż hiszpańskie wifi nie toleruje bloggera, i zwyczajnie wywala mi internety jak próbuję poczytać cokolwiek.. a i czasu tu za wiele nie ma na siedzenie w sieci :/ Ale mam nadzieję, że się nie obraziłaś ;) Wrócę z przytupem po 15 października!
    Buziole :*
    Q.

    http://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażam się, sama mam czasu tak mało, że mogłabym go wrzucić do naparstka i zostałoby mi jeszcze trochę miejsca...

      Usuń
  8. Ojejciu, zakochałam się w okładce! *^*
    Ostatnio rysowałam coś podobnego - postać siedząca na ołtarzu, a w tle wielka, barwna rozeta. Może stąd ten sentyment. :)
    Ostatnio zaczęłam czytać bardziej "polskie" pozycje więc i ta wyląduje na mojej liście. Tylko, niestety, prędko jej nie przeczytam. Biblioteka nie będzie tego posiadać, a czasu na wychodzenie gdzieś jest niewiele. :C
    No, ale nic. Może w końcu zacznę zamawiać książki przez internet. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę książkę myślę, że przeczytam. Powinniśmy wspierać naszych polskich autorów, a ta powieść ma bardzo dobre opinie, więc z pewnością też trafi w moje ręce. :)
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Jadowską! Gdyby książki mogły mówić, każda strona krzyczałaby: moja autorka jest najlepsza. Konstrukcja tej pozycji i jej klimat są całkowicie różne od dotychczasowych książek Jadowskiej, ale idealnie pasują do bohaterki. Mnie tam rozkochała w sobie całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Troszkę się jej boję ale ciekawi mnie bardzo :D
    Mam nadzieję, że uda mi się jej dać szansę :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj jej szansę, książki nie gryzą, nie trzeba się ich bać. ;)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa książka i recenzja, do tej pory nie spotkałam sie jeszcze z podobną. Co do okładki to naprawde magiczna :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://recenzjebrunetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała okładka <3 Myślę, że książka przypadłaby mi do gustu, więc chyba zacznę na nią polować ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się - okładki tego wydawnictwa są cudowne. A na tę powieść mam ogromną ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tę książkę na celowniku, może już niedługo się z nią zapoznam. Wstrzymuje mnie jedynie fakt - bardzo głupi - że to powieść polskiej autorki. Jakoś nie mogę się przełamać do polskich autorów, chociaż wiem, że to wstyd i zbrodnia totalna. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno trzymać się stereotypów! Jeśli jest Ci trudno się przemóc, zapraszam w wakacje na drugą edycję akcji #czytamcopolskie!

      Usuń
  16. Hmm z twojej recenzji wynika, że książka była okay, ale nic więcej. Wiesz czasami są potrzebne takie lektury, chociażby po to żeby te o niebo lepsze się wyróżniały.
    Ja po tę pozycję nie sięgnę, nie moje klimaty. :/
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, może kiedyś się przekonasz, ot tak, dla zabicia czasu. ;)

      Usuń
  17. Dużo dobrego słyszałam o pani Jodłowskiej, ale z tego co widzę ta książka jest dość średnia, więc zacznę przygodę z autorką od innego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Jadowska* (ach, uśmiałam się dzięki Tobie! :D) jest niezaprzeczalnie świetną autorką!

      Usuń
  18. Słyszałam już trochę o tej książce i chyba w końcu sama muszę się za nią zabrać i przekonać się, czy mi się spodoba ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście, okładka jest przecudowna! Mam nadzieję dorwać tę ksiażkę już niedługo ;)

    Niedawno zmieniłam adres bloga z littledecoy7.blogspot.com na znalezionewsrodwielu.blogspot.com . Jeśli widnieję na twojej liście odwiedzanych blogów, bardzo proszę o zamianę.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń