niedziela, 19 marca 2017

Nikita powraca z podwójną mocą! - Akuszer bogów (Aneta Jadowska)

Tytuł: Akuszer bogów

Cykl: Cykl o Nikicie (tom 2)


Autor: Aneta Jadowska


Liczba stron: 384


Wydawnictwo: Sine Qua Non


Data wydania: 15 lutego 2017


Kategoria: fantastyka


Ocena: ★★★★★★★★★☆ (świetna)



  Po pierwszym tomie tego cyklu wiedziałam, że Aneta Jadowska stanie się jedną z moich ulubionych, polskich autorek. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów była przesiąknięta tajemnicą do cna, ale przy Akuszerze bogów okazuje się najzwyczajniejszą płotką. 

  Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej.
Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło.
Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje?
Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł.


  Cykl o Nikicie rozpoczął się na tyle ciekawie, że byłam przekonana, iż stanie się on jednym z moich ulubionych, polskich cykli. Dostaliśmy silną bohaterkę i niesamowicie wykreowany świat. Gdy złapałam Akuszera bogów w dłonie, zapytałam siebie: ,,Czy może być coś lepszego niż tom pierwszy tej serii?". I wiecie co? Może.

  Nikita jest tą samą Nikitą, którą pokochałam wcześniej. Jeszcze nigdy nie poznałam bohaterki tak zdeterminowanej i tak pewnej siebie. Wszystkie pseudo odważne dziewczęta z zagranicznych opowieści mogą się schować przy naszej rodaczce, której język cięty jest niczym ostrze, a Inkwizycja niczym... ostrze. Nie jest zakochaną nastolatką, a wojowniczą kobietą, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Ogromnie się cieszę, że ten wizerunek zostaje utrzymany również na kartach drugiego tomu. Nie mogę również zapomnieć o Robinie, którego przeszłość z każdą częścią cyklu staje się jeszcze większą tajemnicą. W Akuszerze bogów pojawia się również tytułowy bohater, który okazuje się także dość ciekawą postacią, posiadającą, owianą zagadkową mgłą, przeszłość.

  Na jaw wychodzą nowe fakty, które powoli zaczynają składać się w logiczną całość. Nie dostajemy jednak nowych wydarzeń bezpośrednio, od razu. Musimy przejść w jednym kawałku przez salwę nieoczekiwanych wydarzeń. To właśnie one doprowadzają nas do sedna. A może nie do końca? 
Jedno jest pewne - akcja pędzi jak szalona, więc nikt nie będzie się nudził, nawet przez moment. Nawet nie zauważcie, kiedy książka się skończy, przynajmniej tak było ze mną. 
Autorka co chwila wpada na świeże, oryginalne pomysły, a czytelnik nie może wyjść dzięki niej z podziwu. Aneta Jadowska przyczyniła się do paru zawałów serca, których dostałam, podczas czytania. Jestem pewna, że po zakończeniu trzeciego tomu, umrę. Albo inaczej, zdecydowanie umrę w oczekiwaniu na niego.

  Styl autorki jest ciekawy, wciąga czytelnika w powieść i nie pozwala mu się nudzić. Przyznam, że nie lubię, kiedy w książce są przydługie opisy otoczenia - tutaj tego nie było (no, przynajmniej nie w nadmiernej ilości). Wszystko zostało przedstawione realistycznie, a przez ciekawy sposób opowiedzenia, mogłoby się wydawać, że historia wydarzyła się naprawdę. Bo, kurczę, ktoś taki jak Nikita nie istnieje? Przecież to niewiarygodne!

  Strona wizualna powieści jak zwykle stoi na najwyższym poziomie. Wielbię wydawnictwo Sine Qua Non pod względem graficznym - nie mogę wyjść z podziwu, kiedy łapię ich książeczki w dłonie. Ilustracje są przecudowne, a okładka wprost nieziemska (i niesamowicie wygląda na półce wraz z pierwszym tomem, potwierdzona informacja). 

  Akuszer bogów to istny rollercoaster akcji. Nie nudziłam się ani chwilę, z zapartym tchem czytałam kolejne strony i wprost nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam kolejny tom z tego cyklu. Polecam tę pozycję każdemu, zarówno wielbicielom fantastyki, jak i tym, którzy nie do końca mogą się do niej przekonać. Ta historia wręcz zapiera dech w piersi i naprawdę, ale to naprawdę, nie sposób jest się od niej oderwać.


Muzycznie

Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić?

Za zaufanie i możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non! 

4 komentarze:

  1. Ja nie sięgnę po drugą część, ponieważ pierwszy tom kompletnie mnie zawiódł. Myślałam, że będzie to super historia, natomiast autorka moim zdaniem nie popisała się w żaden sposób...wielka szkoda moim zdaniem :(

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/03/miasteczko-darkmord11.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie było przydługich opisów otoczenia, ale według mnie autorka zaszalała z opisami przemyśleń bohaterki. Czasami strasznie mi się dłużyły. Aczkolwiek poza tym była to świetna powieść - bardzo oryginalna i ze świetnymi bohaterami :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś może się uda po nią sięgnąć :D


    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem przekonana, że książka by mi się spodobała, gdybym ją przeczytała. No i pewnie ją przeczytam, tylko czasu brak :/

    OdpowiedzUsuń