piątek, 30 czerwca 2017

Alcatraz powraca! - Kości Skryby (Brandon Sanderson)

Tytuł: Kości Skryby

Cykl: Alcatraz kontra Bibliotekarze (tom 2)

Autor: Brandon Sanderson

Liczba stron: 320


Wydawnictwo: IUVI

Rok wydania: 2017

Kategoria: literatura młodzieżowa

Ocena: ★★★★★★★★★☆ (świetna)

  Kolejne spotkanie z Alcatrazem Smedrym miało być wyjątkowe. W okolicach premiery po prostu wariowałam ze szczęścia, po niej nie mogłam się wręcz doczekać, kiedy wreszcie zabiorę się za czytanie, a po skończonej lekturze... Sanderson trafił do czołówki moich ulubionych autorów. Dlaczego? Przekonajcie się sami.
  
  Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć.
A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą złodziei dusz, Skrybami.
Czy Alcatraz i jego przyjaciele zdołają uratować dziadka Smedry’ego i ujść z życiem?
  Brandon Sanderson niewątpliwie należy do grona pisarzy, którzy na chwilę obecną powinni być najbardziej podziwianymi. Niczym nadzwyczajnym jest fakt, że ma on rzesze wiernych fanów na całym świecie, a jego książki niejednemu nie pozwalają zmrużyć oka w nocy, nieustępliwie mącąc myśli. Nie miałam okazji zabrać się za dzieła, które skierował do dojrzalszych odbiorców, ale zupełnie tego faktu nie żałuję, bo na wszystko przyjdzie kiedyś czas i pora. Jak na razie, jestem po lekturze jego dwóch powieści i nie mogę powiedzieć, że nie zostałam pozytywnie zaskoczona.

  Autor po raz kolejny zaskakuje niepowtarzalną fabułą. Jeśli myślicie, że w Piasku Raszida jego możliwości kreatora się wyczerpały, jesteście w ogromnym, ogromnym błędzie. Ponownie zostajemy zaskoczeni pojawieniem się dziwnych stworów, czy informacjami, które otrzymujemy przy  dogłębniejszej infiltracji tajemnic mrocznych Bibliotekarzy. 
Absurd goni absurd. I tych niedorzeczności nagromadziło nam się tyle, że sama książka stała się jednym, olbrzymim absurdem. Myślę, że osiągnął on swe apogeum do tego stopnia, że sam autor zaczyna w niektóre z tych niedorzeczności wierzyć. 

  Żarty są ogromnie udane, akcja trzyma w napięciu, a bohaterowie pozostają tymi samymi, których pokochaliśmy przy okazji pierwszego tomu. 

  Po skończeniu powieści, a konkretnie po przeczytaniu ostatnich dwóch stron, stwierdziłam, że uwielbiam tę książkę i po prostu nie wyobrażam sobie, jakim pechowcem byłabym, omijając ją szerokim łukiem. Na szczęście zdecydowałam się ją przygarnąć i po prostu ją pokochałam. W niedalekiej przyszłości muszę również nakłonić do przeczytania tej cudownej pozycji moją młodszą siostrę. Uważam bowiem, że to idealna pozycja dla młodszych czytelników i że to właśnie takie książki dzieci powinny czytać. 

  Okładka tomu drugiego wprost idealnie pasuje do tej z pierwszego i uwierzcie mi na słowo, potrafi cieszyć oko zgrabnie wyglądając na półce.

  Jak mogę to podsumować? Bezdyskusyjnie czekam na kolejne tomy Alcatraza i naprawdę gorąco zachęcam Was do lektury, ponieważ jest to idealna książka na lato.

Muzycznie

A, nie chcieliście tego wiedzieć? Przykro mi. Musicie po prostu zapomnieć, że to napisałem. Istnieje kilka łatwych sposobów, by to osiągnąć. Słyszałem, że uderzenie się tępym przedmiotem bywa skuteczne. Można wykorzystać którąś powieść fantasy Brandona Sandersona. Są wystarczająco ciężkie, a słowo daję, że to jedyna pożyteczna rzecz, jaką można z nimi zrobić.

 Za zaufanie i możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI!

8 komentarzy:

  1. U mnie na razie czeka sobie grzecznie na półeczce i niebawem będę czytać ;) Jestem mega zaciekawiona!

    OdpowiedzUsuń
  2. ROOTS. <3 <3 <3
    *jestem na fazie gwałcenia replay nowej płyty :V*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele dobrego słyszałam o tej serii, sama jednak nie miała jeszcze tej przyjemności. Póki co za dużo pozycji mi zalega, ale może któregoś dnia sięgnę i po Alcatraza :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję książki Remigiusza Mroza - Rewizja,
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, ostatnio wahałam się jak robiłam zamówienie w internecie czy nie zakupić Alcatraza. Ale ostatecznie zdecydowałam się na coś innego, z powodu diść ograniczonego budżetu. Ale kiedyś muszę to przeczytać, bo słyszę już tyle, tyle dobrego, że wstydem byłoby nie sięgnąć. Myślę, że to będzie dobra książka na rozpoczęcie przygody z twórczością tego pana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również rozpoczęłam tą książką przygodę z Sandersonem i to naprawdę dobry start. :D

      Usuń