środa, 25 października 2017

Blogerzy polecają... na jesień!

Jak mogliście się już zorientować, jakiś miesiąc temu przybyła do nas jesień. Jestem zdania, że dobrą książkę czyta się wspaniale o każdej porze roku, ale mam również tak, że cięższe powieści czyta mi się lepiej w zimowe i jesienne wieczory, a te lekkie w wiosenne i letnie. Postanowiłam więc zapytać paru blogerów, jaką książkę polecają Wam na jesień. Może znajdziecie coś dla siebie? A może czytaliście już którąś z tych pozycji i chcecie podzielić się z nami swoim zdaniem? 
W każdym razie, zapraszam Was do poznania tych paru pozycji.



Iza (Heavy Books) poleca: Czas żniw [Samantha Shannon]

Myślę, że ta pozycja idealnie nadaje się na jesienne wieczory. Dlaczego? Jest to świetna powieść, ale odkrywamy ją po kawałku. Świat, który został wykreowany przez panią Shannon jest niezwykle złożony i potrzeba czasu, by zrozumieć, o co tak naprawdę w tej historii chodzi. A że wieczory o tej porze roku zaczynają robić się coraz bardziej zimne i długie, ta powieść nada się idealnie. Po prostu prosi się o to, by wskoczyć pod kocyk z kubkiem czekolady i zagłębić się w ten świat. Polecam tę powieść gorąco!







Nadeine (Na Tropie) poleca: Trzej Muszkieterowie [Alexander Dumas]

Długo myślałam, jaka książka byłaby najbardziej odpowiednia do zawinięcia się w kocykowy rulonik z herbatką w jednej ręce, ale mnie olśniło — powieścią, którą kojarzę z jesienią, z jednostajnym szumem deszczu za oknem jest... „Trzech muszkieterów” Alexandra Dumasa! Ta przygoda czwórki przyjaciół stoi w idealnym kontraście z jesienną chandrą: mamy gwałtowne miłości, niebezpieczne pojedynki, wciągające przygody, zabawnych bohaterów i piękny, cudowny Paryż w tle! I wcale nie bójcie się, że to książka sprzed wielu lat. W ogóle tego nie czuć!






Araxara (Zamknięta w pozytywce) poleca: Marsjanin [Andy Weir]
Mówisz książka na jesień?
Hmmm...
W sumie, mam książkę idealną nie tylko na jesień, ale na pewno w jej barwach! "Marsjanin" Andy'iego Weira, w swojej pięknej pierwszej okładce, skąpany w pomarańczach i czerwieniach burzy piaskowej na Marsie. 
Są takie książki, dla których masz ochotę zarwać noc, czytać nieprzerwanie, bez wytchnienia, na przyspieszonym biciu serca i z wielkimi oczami. Czytać dopóki nie stwierdzisz: "O cholera, skończyłem/am. Nie mam teraz co zrobić z życiem". "Marsjanin" był właśnie taką lekturą - wciągającą już od pierwszej strony i trzymającą w szaleńczym napięciu do samiutkiego końca. Spora dawka fanktów astronomicznych, szczypta "Houston, mamy problem", masa śmiechu i tyle samo strachu. Wciąga jak bagno, z tą różnicą, że nie chcesz z tego bagna wyjść. Ja zakochałam się bez pamięci. Mark jest cudowny. Jego sposób mówienia jest specyficzny. Ale uwierzcie mi szczerze, Mark jest na tyle zabawną i charyzmatyczną postacią, że od razu go polubicie. 




Julia (Reading is my superpower) poleca: Obca [Diana Gabaldon]

Gdy tylko usłyszałam "książka na jesień" przed oczami pojawiły mi się szkockie wrzosowiska, pola bitew i Jamie w kilcie. Właśnie jestem w trakcie czytania trzeciego tomu serii Diany Gabaldon i pewnie jeszcze kilka tygodni mi z nim zejdzie. Każda część "Obcej" jest bardzo gruba, więc niektórzy mogą nie chcieć wciągać się w tak obszerną historie w roku szkolnym, jednak według mnie to najlepszy czas na jej czytanie. Nie wiem, jak Wam to wyjaśnić, żebyście nie pomyśleli, że "Obca" jest nudna... Akcje momentami naprawdę pędzi, ale częściej płynie powoli. Nie jest nudna, bo jeśli tylko mam czas, mogę ją czytać bez przerwy, ale jeśli go nie mam, mogę odłożyć lekturę na później i skupić się na aktualnych obowiązkach. "Obca" jest dla mnie taką bezpieczną przystanią: z jednej strony mogę zatracić się w świecie, który wykreowała autorka, a z drugiej nie czuję się odcięta od rzeczywistości. Nie będę się rozpisywać o treści, jeśli Was zainteresowałam to sami poszukacie opisu (i może przy okazji od razu kupicie pierwszy tom)

6 komentarzy:

  1. Czytałam tylko Marsjanina ale jestem w stanie potwierdzić, że reszta książek też jest idealna na jesień! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czas Żniw" to pozycja idealna na każdą porę roku :) Ale ja pochłonęłam ją w ciągu dwóch wieczorów, a drugiego - nie mogłam się już oderwać! Pozostałe trzy historie - Trzej muszkieterowie, Marsjanin i Obca - stoją na mojej półce już od dawna i od dawna mam je w planach. Każda z nich ma grono fanów i jestem ciekawa, czy ja się do nich zaliczę ... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Marsjanin" jest po prostu niesamowity, uwielbiam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszkieterowie to mój ogromny, ogromny wyrzut sumienia. Kupiłam ze dwa lata temu i nawet nie zaczęłam ich czytać... Shame on me! :D

    Buziaki,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria "Obca" idealna na jesień :D W każdym razie z wymienionych książek nie czytałam tylko (albo aż) "Trzech muszkieterów" i jakoś nie mogę się do tego zabrać, mimo iż książka od dawna czeka na półce. Wiem, wstyd!
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obca zdecydowanie ma jesienny klimat, chociaż sama bym jej nie poleciła - czytałam ją w październiku i była dla mnie sporym rozczarowaniem. Za to Czas Żniw i Marsjanin zdecydowanie pasują do jesiennych polecajek. Od siebie mogłabym dodać tu Szóstkę wron :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń