środa, 22 listopada 2017

Kontrowersyjne spojrzenie na samobójstwo. – 13 powodów (Jay Asher)

Tytuł: 13 powodów

Cykl:

Autor: Jay Asher

Liczba stron: 272

Rok wydania: 2017

Wydawnictwo: Rebis

Kategoria: literatura młodzieżowa

Ocena: ★★★★☆☆☆☆☆☆ (ujdzie)

  13 powodów zostało wydane jakiś czas temu i wprawdzie już wtedy słyszałam o tej książce (choć rozgłos był niewielki), ale jakoś nie korciło mnie, by poznać historią, która została zapisana na tych kartach. Dopiero ostatnio, za sprawą dość kontrowersyjnego serialu, zarówno o nim jak i o powyższej powieści, zrobiło się dość głośno. Do tego stopnia, że to cud nie natknąć się na tę produkcję, jeśli ogląda się seriale lub nawet booktube'a. Przyciągnięta zagadkowym fenomenem, włączyłam pierwszy odcinek 13 powodów i choć zapowiadało się ciekawie, po jakimś czasie stwierdziłam, że za bardzo się nudzę, by kontynuować przygodę z nim przez resztę odcinków. Spróbowałam jednak przeczytać pozycję, na podstawie której powstał ten cały szum i przyznam, że jestem obecnie dość zagubiona. 


  Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości… 
(lubimyczytac.pl)

  Wiem, że dość dużo osób krytykuje tę pozycję ze względu na to, że gloryfikuje samobójstwo. Po krótkim zastanowieniu przyznam, że jedną nogą jestem właśnie w tej grupie. Należę do grona osób, które żyją, mimo że doświadczyły ogromnych okropieństw i uparcie sądzą, że odebranie sobie życia to żadne wyjście z sytuacji. Ba, to wręcz tchórzostwo. Rozumiem, że ile ludzi, tyle różnych charakterów i że jedne osoby mogą być słabsze od drugich, a problemy Hannah, choć w moim odczuciu nie są czymś, czym bym się przejęła, nadal są problemami. Jednak. Jeśli ktoś nie radzi sobie z otoczeniem, powinien poszukać pomocy. Wiem, że nasza bohaterka to zrobiła, ale w moim odczuciu było to takie... bez charakteru. Rzuciła, że się zabije i wyszła. I choć osoba, której to powiedziała, powinna za nią iść, to w mym odczuciu jednak dziewczyna ponosi większą winę. Mogła być zagubiona, ale była również świadoma tego, co chce zrobić. Może lepszym pomysłem byłoby zgłoszenie się do psychologa? Rodziców? Według mnie, Hannah powinna poprosić o ratunek kogoś, kto mógłby jej pomóc. Kimś takim mógł być przykładowo Clay.

  Nie podoba mi się również przedstawienie w tej książce zemsty. Ponieważ nie jest to taka typowa chęć zemsty, po której bohater się nawraca, a najzwyczajniejsza zemsta. I mogłabym powiedzieć, że ta książka to jedna, wielka chęć zemsty. Tak naprawdę dostajemy relacje Hannah, która obrzuca błotem każdego, kto w jej odczuciu zawalił. Nie uważacie, że mogła to sobie po prostu darować? Ale nie, jak odchodzić, to z hukiem.

  Żałuję, że pisarz nie wykreował lepiej postaci Claya, bo chłopak zyskał moją sympatię. Było widać, że cierpi po odejściu Hannah, że boi się, że mógł przyczynić się do jej śmierci, że próbuje zdusić tęsknotę. Można było poświęcić mu parę akapitów więcej. W przeciwieństwie do Hannah. Dziewczyna nieźle zalazła mi za skórę. I jej postępowanie wydawało mi się nielogiczne, i każdy kolejny wybór, którego dokonywała. W moich oczach jednak stała się bezwartościowa, gdy padły pierwsze słowa z nagrań. Bo oczywiście, jeśli nie wiesz, jak zareagować na krzywdę, która Ci się dzieje, odegraj się krzywdząc drugiego człowieka. 

  Nie doświadczymy w tej książce ani grama akcji i choć odkrywanie powodów, dla których Hannah zdecydowała się odebrać swoje życie, było dość ciekawym zajęciem, nie zrekompensowało czasu, który upłynął mi na nudzie, tego samego czasu, podczas którego czytałam o sytuacjach, które nie dodały tej powieści niczego wyjątkowego, co wyróżniłoby je na tle innych. 

  Zabrakło mi tutaj czegoś jeszcze. Drobnego faktu, który mógłby sprawić, że tę pozycję odebrano by choć trochę inaczej. Do książek młodzieżowych o samobójstwie lub problemach z samoakceptacją, zazwyczaj dołączona jest lista numerów telefonów, pod które można zadzwonić, jeśli potrzebuje się pomocy. Gdybym zauważyła tę jedną rzecz, moja ocena znacznie by urosła.

  Powiem jeszcze słów parę na temat wydania, bo nie podobało mi się zupełnie. Nie mam pojęcia, jak w rzeczywistości wygląda oryginalna okładka oraz wnętrze, ale tutaj mamy białe strony, które dosłownie biją po oczach i brzydki kadr z filmu na oprawie. Jedyną zaletą są tutaj zdjęcia z planu, chociaż i to wygląda jak tani haczyk, który ma przekonać nas do obejrzenia serialu i, na odwrót, przeczytania powieści. 

  Nie umniejszam znaczenia tej książki, broń Boże, bo faktycznie mogłaby pomóc niejednemu otworzyć oczy na problemy drugiego człowieka, ale nie jestem do tej książki pozytywnie nastawiona. Jest nakierowana na aspekty, których nie popieram i ogólnie rzecz biorąc – można się przy niej ogromnie wynudzić. Pamiętajcie, by nie podchodzić do niej jak do czegoś, co możecie brać na całkowicie poważnie, bo możecie się przejechać i przy okazji zrobić sobie krzywdę. 

Muzycznie

4 komentarze:

  1. Moje zetknięcie z "13 powodami" skończyło się na kilku odc., bo ogólnie stwierdziłam podobnie jak ty - to samobójstwo było takie bez charakteru. I sorry, która osoba popełniająca samobójstwo, nagle nagrywa kasetę i pokazuje ją innym ludziom, żeby poczuli się winni XD?
    Nie mam zamiaru brać się za książkę, a twoja opinia tylko mnie przy tym utwierdza. Jest o wiele więcej wartościowych książek związanych z samobójstwem. I też są kontrowersyjne.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu poznać tą historię... i albo przeczytam ksiązkę, albo wreszcie obejrzę serial!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę przeczytać tę książkę i obejrzeć serial. Jestem ciekawa czy mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już kilka niepochlebnych recenzji i wiem, że rzeczywiście było wokól tej książki trochę szumu (i to niekoniecznie tego pozytywnego), ale mimo wszystko chcę ją przeczytać. Ashera znam z innej pozycji i wiem, że potrafi stworzyć coś naprawdę niezłego ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń