piątek, 1 lutego 2019

Dojrzale o miłości z podwórka. – Jesteś moim teraz (M. Leighton)

Większa część dziewcząt miała do czynienia z tzw. ,,miłością z podwórka" i, prawdę mówiąc, to właśnie ona jest w większości przypadków tą pierwszą, którą wspomina się z pobłażliwym uśmiechem, jednak i pewnego rodzaju sentymentem. W oko mógł wpaść nam kolega zza płota, syn sąsiadów lub nawet znajomy ze szkoły. Takie osoby w znacznej ilości przypadków znikają z naszego życia o wiele szybciej, niż się w nim pojawiły. Niemniej, niemal każda z nas dedykuje im jakiś fragment swojej pamięci, wspomnienie, które, gdy wraca, robi to w towarzystwie zagadkowego ciepła. 
Nie każdy jednak wyrasta z takich miłostek. Dla niektórych okazują się tymi jedynymi, tymi na zawsze. Jedną z takich osób okazała się być Bringley Sommers. 


Uczucie, które połączyło dwunastoletnią Bringley oraz niewiele starszego Dana Jamesa, od zawsze było zakazane. Zamożny ojczym dziewczyny, za którego jej matka wyszła z rozsądku, nie zgadza się, by zadawała się ona z pospólstwem. Miłość jednak nie zna granic i choć para w pewnym momencie się rozstaje, po piętnastu latach los postanawia połączyć ich ponownie. 
Bringley wraca do znienawidzonego miasta z czternastoletnią córką, by móc zapewnić jej odpowiednią opiekę medyczną. Wie, że będzie musiała zmierzyć się z demonami przeszłości, ale postanawia pokonać każdego, który stanie jej na drodze, by dowiedzieć się, dlaczego Dane James się zmienił i czy naprawdę ją znienawidził. 

Uwielbiam romanse od Filii, bo nie dość, że są pięknie wydane, przeważnie skrywają również równie niesamowitą treść. Z reguły nie podchodzę do tego typu historii z bardzo wygórowanymi oczekiwaniami (bo zazwyczaj są one niezwykle proste) i staram się puszczać mimo uszu zachwyty nad mięśniami czy absami (gatunek rządzi się swoimi prawami). Powieści od Filii mają jednak coś, co wyróżnia je z większości tytułów, jakie pojawiają się na rynku, a mianowicie: drugie dno. Nie jestem wielką fanką złotych myśli, ale z książek, które wychodzą spod skrzydeł tego wydawnictwa, zawsze wynoszę trzy grosze. 

Tutaj mamy do czynienia z klasami, na jakie dzieli się pewna miejska społeczność. Pospólstwo jest traktowane z góry, niczym śmieci, a bogacze zadają się tylko i wyłącznie z osobami, których status majątkowy jest przybliżony do ich własnego. Z jednej strony bardzo podobało mi się przedstawienie takiego podziału i zarysowanie wokół niego głównej linii fabularnej, jednak z drugiej patrzyłam na to wszystko z przymrużeniem oka. Nastoletnia dziewczyna, to co się z nią stało, w jakim stanie była... Czy w tym miasteczku nie istniała instytucja policji/szeryfa, która mogłaby zainteresować się całą sprawą? Wprawdzie wszystko zostało zgrabnie zatuszowane i wręcz znakomicie przemyślane, ale miejscami widzę tu maleńkie szpary. 


Wątek romantyczny, który przeważa w tej książce, został bardzo dobrze zaprezentowany. Przez znaczną część książki śledzimy perypetie miłosne Dana i Bringley: niekiedy są one bardzo urocze, a w innych momentach niezwykle smutne. Bohaterowie charakteryzują się niezwykłą autentycznością i bez problemu uwierzyć można w ich problemy oraz kibicować im w drodze ku ich zwalczaniu. Sądzę również, że niejedna osoba wzruszy się przy lekturze, bo choć ja nie jestem z tych wrażliwych, w powieści pojawiają się sceny, które mają za zadanie szarpać za odpowiednie struny. Nieco zawiódł mnie fakt, że momentami miałam przeczucie, jakby nasza dwójka bohaterów bardziej skupiała się na swoich uczuciach niż losie chorej dziewczyny. Dopiero pod koniec cała sprawa nabiera rozpędu, ale nie mogę powiedzieć, że jestem całkowicie rozczarowana tym wątkiem, bo widziałam, że autorka stara się, by wątek schorzenia był poruszany dość często. 

Jesteś moim teraz to książka o relacjach: nie tylko miłosnych, ale również o kontaktach z rówieśnikami czy stosunkach rodzinnych. Nie jest to typowa, głupia historia romantyczna, ponieważ niesie za sobą przesłanie. Nie jest to może wybitna opowieść, ale zdecydowanie zasługuje na uwagę, zwłaszcza jeśli potrzebujecie lekkiej lektury, która Was odpręży. 

Muzycznie

Za egzemplarz recenzencki oraz zaufanie dziękuję Wydawnictwu Filia!

Tytuł: Jesteś moim teraz

Autor: M. Leighton

Liczba stron: 384

Wydawnictwo: Filia

Data wydania: 16 stycznia 2019

Ocena: 7/10 (dobra)

3 komentarze:

  1. Tak jak ty, bardzo lubię romanse od Filii. To drugie dno zawsze do mnie w książkach przemawia, cieszę się, że i tutaj tego nie brakuje. Niedociągnięciom mogę wybaczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tylko "Jesteś moim zawsze" od pani Leighton, ta druga książka wciąż przede mną, ale aż nie mogę się doczekać ;) Tak jak Ty lubię romanse od Filii i każdy czytam z dziką chęcią ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że polecasz ja nie przepadam z takimi książkami, więc raczej sobie odpuszczę ;) Romanse nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń