niedziela, 2 czerwca 2019

Kolejna odsłona przygód Sparrowa? – Córka króla piratów (Tricia Levenseller)

Dzieciństwo kojarzy mi się z wieczornymi seansami Piratów z Karaibów przy zupie mlecznej z zacierką w towarzystwie mojego taty. Moi rówieśnicy oczekiwali Wielkanocy ze względu na przybycie zajączka, który roznosi drobne prezenty, a ja nie mogłam doczekać się, aż w końcu wybije dwudziesta i w telewizji po raz kolejny pojawi się Johnny Depp w roli nietuzinkowego pirata. 
Osoby, które jako pierwsze otrzymały Córkę króla piratów, zapewniały, iż główna bohaterka tej powieści to Jack Sparrow w spódnicy. Napaliłam się przeokrutnie, bo w końcu uwielbiam wszystkie filmy o jego przygodach, a gdyby ktoś, czysto hipotetycznie, wybudził mnie o trzeciej w nocy z głębokiego snu i kazał recytować cytaty z Klątwy czarnej perły, zrobiłabym to bez mrugnięcia okiem. Czy powieść Trici Levenseller w istocie jest tak dobra, czy to jednak nieco przereklamowana pozycja? No i co z tymi piratami? 



Wysłana na misję, by odnaleźć starą mapę stanowiącą klucz do legendarnego skarbu, siedemnastoletnia piratka Alosa, celowo pozwala się uprowadzić, aby móc przeszukać statek konkurenta. Dziewczyna zmaga się z bezwzględną piracką załogą. Dostępu do mapy broni jej porywacz, nadspodziewanie bystry i nieprzyzwoicie atrakcyjny, pierwszy oficer, Riden. Alosa ma jednak kilka asów w rękawie. Żaden marynarz nie zdoła pokrzyżować planów córki Króla Piratów.
(lubimyczytac.pl)

Córka króla piratów nie jest złą książką. Rozczaruję Was, ale poza tym mam dość niewiele do powiedzenia. Dzisiaj raczej nie będzie zachwytów. 
Sądziłam, że ta pozycja okaże się oszałamiająco dobra. Kiedy zobaczyłam cytat z Piratów z Karaibów, rozpoczynający powieść, a następnie przeczytałam pierwszy rozdział, sądziłam, że będzie to jedna z lepszych powieści tego roku. Z czasem jednak dobre pierwsze wrażenie zaczęło się zacierać. Książka ta miała być istnym rollercoasterem wrażeń – nie była. Obiecane intrygi dostajemy dopiero przy samym zakończeniu, a cała powieść opiera się głównie na tym, że Alosa knuje, jak by tutaj zdobyć mapę albo jak wydostać się stąd czy stamtąd... Po pewnym czasie zrobiło się to dość męczące. 

Wydaje mi się, że winę ponosi tu długość książki – Córka króla piratów jest naprawdę krótka. Z doświadczenia wiem, że powieści fantastyczne lepiej sprawdzają się, gdy są bardziej rozwinięte, dopracowane, szczegółowe... W tym przypadku akcja nawet się dobrze nie rozkręca. Końcówka jest dość interesująca, owszem, ale przez większość czasu wydarzenia prezentują się nudno. Nim udaje nam się polubić bohaterów, cóż, książka się kończy. 


Bohaterowie okazali się dość dobrym aspektem tej pozycji, jednak, jak wspominałam, są ledwo zarysowani. Reprezentuje ich kilka głównych cech, które przejawiają się przez czterysta stron, które zaoferowała nam autorka. Choć Alosa jest naprawdę ciekawą postacią, nigdy nie nazwałabym jej następczynią Jacka Sparrowa, bo zwyczajnie na to nie zasługuje. 
O wiele ciekawiej prezentuje się Riden i jego relacja z bratem (jestem ciekawa, czy autorka postanowi zaoferować nam coś więcej w kolejnym tomie). O ile u Alosy przeszkadzała mi jej ,,przebiegłość" i przegadane umiejętności, Ridena dało się polubić. 

Ta powieść nie jest zła. Naprawdę lekko się ją czyta, przez strony brnie się momentalnie, jednak oczekiwałam czegoś więcej. Wszystkie zachwyty nad tą pozycją zdecydowanie nie należą do zasłużonych, nie jest to coś, nad czym można by pochylić się na dłużej niż na moment. Córka króla piratów to najzwyczajniejsza młodzieżówka przygodowa z całkiem intrygującym zakończeniem.  Język jest prosty, więc pozycja ta doskonale nada się dla młodszej młodzieży. Powiem wręcz, że gdybym miała te pięć lat mniej, byłabym nią zachwycona. 

Świetną robotę odwaliła natomiast Ania, która przygotowała polską okładkę tej powieści! Nie mogę przestać się nią zachwycać, oprawna wizualna jest naprawdę piękna. 

Córka króla piratów to idealna pozycja na kilka godzin. Jeśli chcecie miło spędzić czas i nie oczekujecie zbyt wiele, nada się dla Was doskonale. 

Muzycznie

Za zaufanie oraz egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia!

Tytuł: Córka króla piratów 

Autor: Tricia Levenseller 

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2019

Kategoria: literatura młodzieżowa

Ocena: 6/10 (niezła)

3 komentarze:

  1. Zgadzam się niemal w 100%. Okładka - sztos totalny. Treść nie jest zła, ale też nie zachwyca i rzeczywiście, gdyby była bardziej rozpisana wiele by zyskała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak samo! Też w dzieciństwie uwielbiałam piratów, a oglądałam wszystkie części tyle razy że zlicze. Też się bardzo napaliłam na ten tytuł. Faktycznie aż tak dobra nie była, ale zgadzam się z tobą, zwykła młodzieżowka. Może w 2 części będzie się coś więcej działo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka pt. Córka króla piratów, bardzo mi się spodobała. Polecam drugą część pt. Córka królowej oceanu. :)

    OdpowiedzUsuń