sobota, 22 lipca 2017

Audra, Audra, Audra... - Pierworodna (Tosca Lee)

Tytuł: Pierworodna

Cykl: Piętno Krwawej Hrabiny (tom 2)

Autor: Tosca Lee

Liczba stron: 360

Wydawnictwo: IUVI

Rok wydania: 2017

Kategoria: literatura młodzieżowa

Ocena: ★★★★★ (średnia)

  Pierwszy tom tego cyklu okazał się czymś naprawdę obiecującym. Do tego pomysł, którym posłużyła się autorka – marzenie niejednego, dobrego pisarza. Przez mocny początek spodziewałam się, że ta seria będzie trzymała poziom do końca. Niestety stało się coś, co sprawiło, że tak się nie stało. A to ,,coś" nosi imię ,,Audra". 


  Nagle, w jednej chwili, powraca cała przeszłość Audry. Wymazane na jej własne życzenie wspomnienia zostały jej zwrócone. Wreszcie Audra wie, dlaczego to zrobiła – by uratować córeczkę.
Teraz musi znaleźć swojego największego wroga, Historyka, i położyć kres trwającej od wieków wojnie między Potomkami a Dziedzicami – raz na zawsze. Ale najpierw musi uratować swojego męża Lukę, który jest więziony przez Dziedziców. Nie jest to proste, a sprawy komplikują się dodatkowo, ponieważ Audra działa poza prawem. Nie ułatwia zadania także fakt, że kobieta zmaga się z rosnącą potęga swej mocy i jej bolesnymi skutkami ubocznymi.
Kiedy podła zdrada krzyżuje jej plany, Audra nie wie, komu ufać. Z pomocą mnicha heretyka, sprawdzonych przyjaciół i hakera Błazna szuka sposobu, aby pokonać Dziedziców i uratować pozostałych Potomków. Ostateczna konfrontacja z zaskakującym i nieubłaganym obrotem spraw będzie śmiertelnie niebezpiecznym sprawdzianem mocy Audry.
Czy okaże się wystarczająco silna?

(opis wydawcy)

  Audra w pierwszej części zachowywała się całkiem racjonalnie i nic raczej nie zwiastowało tego nagłego przypływu głupoty, który trzasnął w nią jak piorun w Pierworodnej. O ile Lukę pokochałam tutaj jeszcze bardziej, o tyle kobiecy charakter główny znienawidziłam. Tej dziewczyny po prostu nie dało się znieść. Co chwila powtarzała, że rodzina jest dla niej ogromnie ważna i że nigdy by z niej nie zrezygnowała, a co chwila nadstawiała na niebezpieczeństwo albo ją, albo siebie samą. 

  Bardzo długo nie mogłam się w tę powieść wgryźć. Męczyłam się strasznie. Przeczytałam dwie lub trzy strony i odkładałam ją na półkę, bo po prostu nie mogłam, ta pozycja strasznie mi ciążyła. Nie mam pojęcia, czy stało się tak przez Audrę czy przez, co niestety stało się w tym tomie, pośredni brak jakiejkolwiek interesującej intrygi. Owszem, dalej ciągniemy wątek Hrabiny Elżbiety i jej niezwykle tajemniczego dziennika, ale to po prostu zaczęło mnie nużyć, zwłaszcza, że nadal mam wrażenie, że  Tosca Lee ten tom po prostu olała. Było sporo niedociągnięć, dziur fabularnych, niedopowiedzeń...

  Rozwinęły się jednak relacje między bohaterami. Na pierwszy plan wyszła więź, łącząca Lukę i Audrę. Ci dwoje byli w stanie zrobić dla siebie wszystko i naprawdę biję pokłony dla pisarki, że tak wyraźnie udało jej się zarysować ich związek – włożyła w nią multum zaufania, cierpliwości i oddania. To było po prostu cudowne!

  Końcówka dość mnie zaskoczyła i mam nadzieję, że doczekamy się tomu trzeciego, ponieważ ten miał dość nieoczekiwane ostatnie zdanie. Tak jak intrygujące zakończenia zachęcają mnie do sięgnięcia po kolejną część, tak tutaj również się tak dzieje, ale jednocześnie jestem mocno zirytowana, bo to, jak kończy się ta pozycja to lekkie przegięcie ze strony autorki.

  Wydawnictwo IUVI jak zwykle odwaliło kawał dobrej roboty – okładka pasuje do tej z poprzedniego tomu, wnętrze książki jest śliczne, tłumaczenie jak najbardziej zadowalające, a literówek brak. Brawa!

  Jestem ciekawa dalszych losów Luki, Audry i ich córeczki, ale nie ukrywam, że tomem tym jestem dość zawiedziona. A Wy? Jesteście już po lekturze? Podzielcie się wrażeniami!


Muzycznie

 Za egzemplarz recenzencki oraz zaufanie dziękuję Wydawnictwu IUVI!

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tych książkach, za to zjawisko denerwującej głównej bohaterki, która ni stąd, ni zowąd traci cały zdrowy rozsądek, jest mi aż nazbyt dobrze znane. Podejrzewam, że męczyłbym się podobnie jak Ty, a serii zaczynać i nie kończyć nie lubię, więc ostatecznie odpuszczę sobie chyba całość.

    Pozdrawiam,
    S.
    nieksiazkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, naczytalam się wiele o tej autorce. Mignela mi dwa razy w księgarni, ale zastanawiam się czy warto skoro zawiodłas się drugim tomem. Mnie takie kiepskie kontynuacje zniechęcają. Ale zobaczymy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś zdecydowała dobrze i, co najważniejsze, nie zawiodła się. :)

      Usuń
  3. To zdecydowanie nie książka dla mnie. Nienawidzę głupoty bohaterów, a jeżeli w powieść ciężko było Ci się wgryźć, tym bardziej nie mam na nią ochoty :)
    Pozdrawiam!
    Patty z Truskawkowego bloga książkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że to dobry wybór! ;)

      Usuń
  4. Ja nie przepadam za tą autorką po pierwszym tomie, więc omijam ją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe, bo mnie pierwszy jednak zaintrygował. ;)
      Jednak ile ludzi, tyle gustów! ^^

      Usuń