środa, 12 lipca 2017

I pogalopowali w stronę zachodzącego słońca! - Moja Lady Jane [PRZEDPREMIEROWO]

Tytuł: Moja Lady Jane

Cykl:

Autor: Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows

Liczba stron: 432

Wydawnictwo: SQN

Data wydania: 19 lipca 2017

Kategoria: historyczna/fantasy/young adult

Ocena: ★★★★★★★★★☆ (świetna)


  Pierwszy raz zdarzyło mi się czytać książkę autorek, które historią bawią się w niezwykle magiczny i naprawdę odjechany sposób. Naprawdę, naprawdę odjechany, słowo daję. 

  Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za całkiem obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii. 
(opis wydawcy)

  Nie spodziewałam się, że autorki tak dobrze odnajdą się w historii (że się w niej nie pogubią) i zmodyfikują ją w tak zabawny oraz intrygujący sposób! Swoją drogą, zmieszanie realnych wydarzeń z fantastyką okazało się strzałem w dziesiątkę. Każdy normalny człowiek złapałby się za głowę podczas lektury i po prostu nie wytrzymał ilości absurdów, które odkrywałby w trakcie czytania. Dlaczego? Bo absurdów dostajemy multum, dosłownie: multum. Nie martwcie się jednak, są to absurdy, które my, książkoholicy (lub ludzie mniej normalni) odbieramy w sposób niezwykle pozytywny! 

  Postacie, z którymi spotykamy się czytając tę powieść, są ogromnie realne, dzięki czemu czytelnik może poczuć, jakby istniały naprawdę (ba, istniały naprawdę, ale to autorkom zawdzięczamy wyrzeźbienie ich sylwetek w kontekście osobowości). Uwierzcie mi, na pewno bardzo zżyjecie się z bohaterami: pokochacie Gifforda, Edwarda i (na wstępie nieco irytującą) Jane. Mimo charakteru, jaki nasza Lady reprezentowała sobą na początkowych stronach, gdzieś w połowie książki nie mogłam jej nie kibicować z całego serca, bo ona po prostu je podbiła.

  Pomysł na książkę był fenomenalny, a wykonanie jak najbardziej mu dorównało. Nie było tutaj zmarnowanego potencjału czy nudnej fabuły. Akcja nabierała tempa z każdą stroną, a ja coraz bardziej (całym serduszkiem, serio) liczyłam na happy end. 

  Muszę jednak wspomnieć, że przy tej powieści tylko najwięksi twardziele nie będą rżeć ze śmiechu. Humor jest naprawdę ,,w punkt" i warto się przy nich uśmiechnąć, choć raz. Bo wiecie, ilość endorfin w naszym organizmie wpływa na nasze samopoczucie. A przecież każdy chciałby mieć końskie zdrowie, prawda?

  Wielkie brawa należą się również Wydawnictwu SQN! Mimo że dostałam egzemplarz przedpremierowy (a wraz z nim ostrzeżenie, że błędy pojawić się mogą), nie trafiłam na żadną literówkę. Cieszę się również, że zachowano oryginalną okładkę (jest nieziemska)! Zdecydowanie pasuje do historii.

  Ta książka jest lekka, niezobowiązująca i na pewno idealna na lato, więc rozważcie chęć zaopatrzenia się we własny egzemplarz. Nie będziecie się nudzić, gwarantuję Wam to. 

  Moja Lady Jane naprawdę przypadła mi do gustu, jednak obecność takowej pozycji może nie spodobać się ludziom, z którymi mieszkacie (chyba że żyjecie w odosobnieniu), ponieważ przy dziesiątym (ewentualnie dwudziestym) rżeniu ze śmiechu, które dobiegnie z Waszego pokoju, mogą zabrać Was do specjalisty i po prostu zamknąć w stajni... Eeee... znaczy... w szpitalu psychiatrycznym. 

Muzycznie

Za egzemplarz recenzencki oraz zaufanie dziękuję Wydawnictwu SQN!

14 komentarzy:

  1. Kusisz mnie perspektywą śmiechu - takie książki zdecydowanie się ceni ;). Poza tym lubię opowieści opierające się na historii, nawet jeśli autor(rzy) mieliby się zabawić kosztem czytelnika i podać fakty, w zupełnie inny sposób... Z pewnością zapiszę sobie ten tytuł :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisz, będziesz rżała ze śmiechu niczym koń! :D

      Usuń
  2. Niedługo będę ją czytać <3 Zapowiada się cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. No nieeeeee, miałam okazję wziąć ją do recenzji, ale stwierdziłam, że pewnie będzie słaba, więc sobie odpuściłam :( Z tego co czytam - mam czego żałować.

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie ta powieść kusi, tym bardziej, że ostatnio widzę ją dosłownie WSZĘDZIE. Jestem też ciekawa, czy ten humor, który tak wiele osób zachwala, byłby tym humorem, który trafiłby do mnie, bo często zdarza się, że rzeczy, które śmieszą wszystkich, mnie nie bawią ;)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, te zdecydowanie bawią większość! :D

      Usuń
  5. Wierzę, że jest to dobra powieść, ale fabuła kompletnie mnie nie przekonuje, więc jednak dam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fabułę należy spojrzeć z przymrużeniem oka. ;)

      Usuń
  6. Mimo ogromu pozytywnych opinii, nadal nie jestem tak do końca przekonana do tej książki... ale może akurat kiedyś przeczytam ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, na nowo przypomniała mi wszystkie najlepsze momenty z MLJ! :D I do tego te końskie żarciki, które po lekturze już chyba wchodzą w krew. ;D

    OdpowiedzUsuń