piątek, 28 lipca 2017

Jestem hejterem! BOOK TAG

Dawno nie było tutaj żadnego TAGu, więc postanowiłam wykonać jeden z tych, które naprawdę niedawno wkradły się zarówno do blogosfery jak i na booktube. TAG postał za sprawą niesamowitych Cat z kanału Cat Vloguje i Zuzy z kanału Kulturalna szafa.
Ja dostałam nominację od Julki z Reading is my superpower, za co ogromnie jej dziękuję. A teraz, nie przedłużając, zapraszam na post! 



1. Co ja czytam?! Książka z błędami logicznymi
Może ta książka nie miała aż tak wiele błędów logicznych, ale naprawdę zastanawiałam się, co to jest, podczas czytania Wodospadu Lauren Kate. Niedorzeczności, jakie zostały tam nagromadzone, zsunęły się na mnie niczym lawina. Jak najszybciej zamknęłam książkę i już nigdy, przenigdy do niej nie wrócę. Nawet człowiek o mocnych nerwach będzie zastanawiał się, jak ktoś o zdrowych zmysłach i całkowicie nie pijany, mógł wymyślić coś takiego. Bo ja przez całą powieść podejrzewałam, że autorka coś brała, naprawdę. W dodatku coś mocnego.
I się nie podzieliła...

2. A ten/ta tu czego?! Książka z irytującym głównym bohaterem
Zdecydowanie Diabolika S.J. Kincaid. Nie dość, że książka jest okropna i zdecydowanie wyląduje w podsumowaniu roku (nawet całego mojego życia) jako jedna z gorszych, to jeszcze Nemezis okazała się równie straszna. Działała mi na nerwy niemal co stronę i miałam ochotę zabić ją za każde zdanie, które padło z jej ust. Nienawidzę jej, po prostu nie cierpię. Nikt, jeszcze nigdy (a czytam książki od drugiej klasy podstawówki) nie okazał się tak denny jak ona. Po prostu człowiek ma ochotę zabić ją tasakiem. No. Nie bądźmy tak krytyczni.
Ewentualnie siekierą.

3. Graformania. Powieść z denerwującym stylem autora: denne dialogi, nudne opisy lub po prostu słaby warsztat
Nie będę oryginalna, bo postawię na 50 twarzy Greya E.L. James. Na powieść tak słabą, że nie da się tego opisać. Po prostu błoto, dno i wodorosty. Nigdy w życiu nie chcecie tego czytać, poważnie (chociaż nie wierzę, że wiele osób tego nie czytało). Chcecie sięgnąć z ciekawości? Ja tak zrobiłam. I...
Wypaliło mi oczy.

4. No i po co to było? Drugi tom, który nie dorównał pierwszemu
Zostań jeśli kochasz nie było fenomenalne. Ot, zwykłe romansidło, całkiem dobre. Czytałam je w gimnazjum, nawet mi się podobało, wtedy dosłownie uwielbiałam takie opowiastki. Spodobało mi się również, jak historia się skończyła. Otwarte zakończenie to niezwykle mądra opcja, na którą decydują się nieliczni autorzy i miałam nadzieję, że na pierwszym tomie się skończy.
A potem pojawiło się Wróć jeśli pamiętasz.
Kompletnie denna powieść, pisarka nieumiejąca pisać z perspektywy chłopaka i niepotrzebnie zmarnowane drzewa na papier, z którego powstały liczne egzemplarze. Po co? Po to, by przeczytać, jak przez jakieś 200 stron nie dzieje się nic. 
Zupełnie nic.

5. Schowaj ten czerwony dywan! Książka niezasłużenie popularna
Seria Wybrani od C.J. Daugherty. Możecie sobie nazywać ją jak chcecie: klapa, niewypał, nudy, szit.
Pierwszy tom był całkiem niezły, naprawdę. Zapowiadała się świetna młodzieżówka, w dodatku z thrillerem w roli głównej! 
Nie było tak.
Z tomu na tom było coraz gorzej. Przy ostatnim siedziałyśmy z koleżanką na korytarzu i po prostu rżałyśmy ze śmiechu, bo tego inaczej nazwać się nie da. Te pozycje są tak infantylne, tak... puste i denne, a tak wiele osób po nie sięga, że po prostu można się załamać.
Nie, nie i jeszcze raz nie.

6. Tak złe, że aż dobre. Guilty read
Tutaj postawię na Fangirl od Rainbow Rowell. Książka to zdecydowany przeciętniak, zgarnia bardzo średnie opinie, ale... mi się podobała! Nie było to ambitne, ba, w pewnych momentach po prostu głupie, ale się wciągnęłam i dobrze bawiłam.
Gorszy dzień?

7. Dobranoc, pchły na noc. Książka, przy której można zasnąć
Och, takich książek było całkiem sporo, ale zdecydowałam, że na celownik wezmę pozycję, przy której wynudziłam się okropnie. Maybe Someday Colleen Hoover nie powinno tutaj raczej wylądować, ale tak się stało. Przez całą książkę nie działo się niemal nic ciekawego, przewracałam wręcz strony ze znudzenia, czekając aż to dobiegnie końca. 

8. A co to, farba się wylała? Brzydka, irytująca okładka
Okładka Tkacza Iluzji Ewy Białołęckiej jest obrzydliwa, po prostu nie mogłam na nią patrzeć, gdy leżała na mojej szafce nocnej. I kto by pomyślał, że powieść ta jest niemal wybitnym dziełem fantastycznym? ;)

9. No i gdzie ten suspens? Książka do bólu przewidywalna
Zdecydowanie niedawna premiera, czyli do bólu przewidywalny Miłosny układ Layli Wheldon.

10. Depczesz mi po odciskach! Rzeczy, których nie lubię w książkowym świecie
Oj, zdecydowanie nie lubię, gdy zawalona dobrymi opiniami książka okazuje się słaba, a potem wychodzi na jaw, że te wszystkie opinie to pic na wodę rodem z ,,kopiuj-wklej".

To już koniec!

20 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy tag! :) "Zostań jeśli kochasz" mi się niezbyt podobało, a "Wróć jeśli pamiętasz" też uważam za jeszcze gorsze od 1 tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Wróć, jeśli pamiętasz" nie powinno powstać. :)

      Usuń
  2. A ja bardzo lubię "Maybe someday", to moja ulubiona książka Hoover.
    Zgadzam się co do "Fangirl", niby nic ambitnego, a jednak dobre ;)

    Pozdrawiam
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z Hoover na pieńku od ,,Hopeless"! :P

      Usuń
  3. Gify dołączone do pytań są genialne! Jestem zaskoczona tym, że "Diabolika" pojawiła się w tym Tagu, bo dotychczas słyszałam same pochlebne opinie na jej temat. W przypadku "Zostań, jeśli kochasz" mam odmienną opinie, ponieważ drugi tom bardziej mi się podobał. No i "Maybe Someday" ? Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję!
      ,,Diabolika" jest okropna, chyba powędruje do najgorszych książek, jakie zmęczyłam w 2017 roku...

      Usuń
  4. Mnie ,,Zostań, jeśli kochasz" kompletnie wynudziła i zniechęciła do sięgnięcia po drugi tom, jak widać, słusznie, skoro okazała się on jeszcze słabszy. Diabolika naprawdę aż tak Ci się nie podobała? Ja sama jeszcze jej nie czytałam, ale mam w planach. Słyszałam o niej naprawdę różne opinię, od tych totalnie pozytywnych do całkowicie negatywnych, więc muszę sama wyrobić sobie swoje zdanie :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy tag :D
    Mi ,,Zostań jeśli kochasz" zupełnie się nie podobało (może przez to, że wcześniej nieświadomie obejrzałam ekranizacje). Druga część też raczej nic specjalnego.
    Co do ,,Fangirl" w pełni się zgadzam. Niby nic ambitnego a także bardzo mile ją wspominam.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty

    Julka z julyinthebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Propsuję za Lokiego :V
    Onie, ja siebie widzę w nominacjach. D:
    Cholera ;-;
    *dopisuje 19 post do napisania*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha to jest niezle! tez nie lubie gdy okladka jest okorpna, albo popularna i zachwycana ksiazka to dno. A bynajmniej dla mnie! Denerwujacych bohaterow tez jest sporo tylko nei zawsze sa wywazeni. Bywa :D pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gify rozwaliły system ;P Ten z Johnem C. Reilly'm najlepszy :D
    Aż musiałam znaleźć okładkę "Tkacza iluzji", bo nie kojarzyłam i to był błąd. Aż szkoda, że nie mogę tego odobejrzeć ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niestety nie mogę tego odobejrzeć...

      Usuń
  9. Mam bardzo podobne do Twoich odczucia co do ,,Wróć jeśli pamiętasz" - o ile część poprzednia była jeszcze znośna, to już kontynuacja była tworem nie nadającym się do jakiegokolwiek sklasyfikowania. Bardzo ciekawy TAG, ale nie nazwałabym tego hejtowaniem, a konstruktywną krytyką :)
    Pozdrawiam! włóczykijka z imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhaaha, widocznie nie umiem być hejterem! :D

      Usuń
  10. Oj tak "Wróć jeśli pamiętasz" to najgorsze co mnie spotkało w życiu haha. Pierwsza część już mnie nie zachwyciła, a przy drugiej cały czas się śmiałam i nie dowierzałam, że autorka faktycznie upadła tak nisko i napisała kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ta część była dnem dna...

      Usuń